Żona powiedziała mi niedawno, po zażartej awanturze o wystrój domu: "Już Cię nie kocham". A ja na to: "Masz jeszcze jakieś inne rewelacje?" (...) Bo gdyby chciała zerwać nasze małżeństwo, doprowadzić je do punktu, z którego nie ma powrotu, musiałaby powiedzieć: "Już Cię nie szanuję". O, to byłby koniec. Jedną z licznych a niepotrzebnych katastrof amerykańskich, która spada na nas obecnie,(...) jest to, że tyle ludzi rozwodzi się dlatego, że już się nie kochają. To zupełnie tak, jakby zmieniać samochód na nowy, bo ma już pełne popielniczki. (...) Chętnie powtarzam sobie, że Jezus tak naprawdę powiedział po aramejsku: "Szanujcie się wzajemnie". Wtedy jest to dla mnie znak, że On naprawdę chciał nam pomóc nie tylko w życiu wiecznym, ale i doczesnym. Z drugiej strony, skąd miał wiedzieć, jak idiotycznie wysoko Hollywood podniesie poprzeczkę dla słowa "miłość".
