- Zobaczymy tego świadka? - zapytał Kordian.
- Z całą pewnością nie. Wyciągnęli od niego wszystko, co magli wyciągnąć, ustalili przebieg zdarzeń, a my dostaniemy go dopiero na sali sadowej. I zapewniam cię, że będzie wtedy jak kebab obracający się przy mocnej grzałce i z wolna podpiekany.
Popatrzył na nią niepewnie.
- Robię się głodna od tego czekania - wyjaśniła, rozglądając się.
