Nie ma lepszej pożywki chorobotwórczej dla bakteryj fałszu i legend, jak strach przed prawdą i brak woli.
Pierwsze kłamstwo, myślisz: ech, zażartował ktoś. Drugie kłamstwo – gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość. A to trzecie, gdy już przejdzie przez twój próg, Głębiej zrani cię, niż na wojnie wróg.
Design to zabawne słowo. Pewni ludzie myślą, że oznacza ono wygląd. Jednak jeżeli spojrzysz głębiej, to naprawdę chodzi o to, jak to działa.
Ty mi powiedz choć raz, dlaczego ludzie ludzi cenią przez strach. Uczą nas łgać, pluć, hańbić, poniżać, kraść, szczuć, walczyć, zabijać.
Nie każde złoto jasno błyszczy, Nie każdy błądzi, kto wędruje. Nie każdą siłę starość zniszczy, Korzeni w głębi lód nie skuje. Z popiołów strzelą znów ogniska I mrok rozświetlą błyskawice. Złamany miecz swą moc odzyska, Król – tułacz wróci na stolicę.
Od krzywd się nie odłączy nikt, Za żadne skarby, zbrodnia poczucie winy karmi, Nie ważne, elitarny, czy zwykły, W każdym strach zmusza do modlitwy, W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych, Straszy brak uzyskania drugiej szansy...
Rozmowa z górą jest oczywiście przenośnią. Przygotowuję się w ten sposób do wyprawy, również pod kątem mentalnym. Jakby nie było, wchodzę tam w żywioł, naturę. Tam nie ma reguł gry, to nie jest boisko, nigdzie nie zejdziesz jak masz kontuzję. I dlatego tak musisz się w to miejsce wczuć. Działać tak, jak działa natura, funkcjonować jak ona. Pomyśleć o możliwych sytuacjach, o tym, co cię może zaskoczyć. No i to jest też czasami strach, który musisz pokonać.