Przytyłam, gdy zwiększyłam ilość białka w diecie, ale swoją sylwetkę zawdzięczam treningom i zdrowemu odżywianiu. Jeżeli chodzi o chodzenie na skróty, uważam to za podwójnie nieetyczne. Przede wszystkim ludzie chorzy nie mogą sięgnąć po swoje leki, bo wszystkie tłuściochy, które są leniami, stwierdziły, że będą zabierać chorym ludziom lek, żeby się odchudzić, a po drugie, lepiej posiedzieć trochę dłużej nad dietą i ćwiczeniami, ma się wtedy lepsze efekty na dłużej.
Żadna ilość narzucania prawa nie może rozwiązać problemu, który wraca do rodziny.