- Przyniosę piwo. I będę musiał przyprowadzić żonę. Jesteśmy razem od 27 lat.
- Nie zazdroszczę, odparłem.
- Nie, nie, to jedyny sposób na życie.
- A skąd ty to możesz wiedzieć? Przecież nie znasz innego.
- Przyniosę piwo. I będę musiał przyprowadzić żonę. Jesteśmy razem od 27 lat.
- Nie zazdroszczę, odparłem.
- Nie, nie, to jedyny sposób na życie.
- A skąd ty to możesz wiedzieć? Przecież nie znasz innego.
Jak się uderzy w stół, to nożyce się otworzą i to piwo co się wylało trzeba wypić.
Pogodę, żonę i premiera rozsądniej chwalić dopiero po zachodzie słońca.