- (...) Przyjechałem z tymi od transportu zwłok.
- Co takiego?
- Potem byłem na obiedzie w czymś, co się nazywa bar pod 17. Zjadłem schabowego za osiem czterdzieści. (...)
- Jechałeś z ciałem? - rzuciła.
- Mhm - potwierdził. - To znaczy nie w jednym worku. Siedziałem obok.
