Między bajki możemy włożyć neoliberalną tezę o niekeynesowskich skutkach zacieśnienia fiskalnego. A do niedawna wielu ekonomistów wierzyło, że kiedy państwo obniży wydatki, to nie tylko zmniejszy zadłużenie, ale też ożywi gospodarkę.
Okazało się, że kiedy dług prywatny rośnie bez umiaru, to gospodarka też się załamuje, a w dodatku część długów prywatnych staje się długiem publicznym. A poza tym, kiedy wybucha kryzys, wpływy budżetowe maleją, więc deficyty rosną.
Za to rząd amerykański i nie tylko pomógł w umorzeniu części polskich długów, ale równierz zaangażował się w tworzeniu wojskowej formacji GROM. Bez pomocy rządu stanów zjednoczonych utworzenie GROM-u nie byłoby możliwe.
Prawdziwe niebezpieczeństwo długów to jest to co się stanie, kiedy dużo ludzi postanowi, lub zostanie zmuszona do ich spłaty w tym samym czasie.
Jeśli medytujesz codziennie, po 3 tygodniach zmieni Ci się mózg i zmniejszy się ilość produkowanego stresu. Będziesz fizycznie innym człowiekiem. Po kilku miesiącach te same rzeczy które były problemami wcześniej przestaną Cię martwić. Będziesz spokojniejszy, bardziej obecny.
Miłości babci i dziadka nie zastąpi nic. Socjalistyczne przedszkola i żłobki narobiły tyle złego, że rodzice, którzy przez nie przeszli, mają złe wspomnienia.
Mam naprawdę gigantyczny apetyt na życie, który – naprawdę w to wierzę – nie zmniejszy się w kolejnych dekadach. Zamierzam być aktywną, wiecznie uśmiechniętą staruszką.
Bardzo często powtarzam, że nigdy z powodu długów nie wolno sobie odbierać życia. Nie ma takiego długu, z powodu którego trzeba by to robić. Mocno o to apeluję, żeby broń Boże, nikt nie odbierał sobie życia przez problemy finansowe. Długi to nie koniec świata; z nich można wyjść. Sam wyszedłem z długu, który wynosił prawie dwa miliony.