Nie rozumiem, jak mając ciało pełne tego wszystkiego, czego pełne są ciała-kości, mięśni, krwi, organów-mogę czasami czuć w piersi taką dziurę, że gdyby ktoś krzyknął mi w usta, to jego głos odbiłby się echem w moim wnętrzu.
Na mą cześć, przyjacielu, nie masz tego wszystkiego, o czem mówisz: nie ma diabła, nie ma piekła.