Najprościej byłoby obchodzić się bez maski, zadowolić się własną twarzą, prawda? Nie ma chytrzejszego podstępu jak własna twarz, bo nikt nie chce wierzyć.
Najprościej byłoby obchodzić się bez maski, zadowolić się własną twarzą, prawda? Nie ma chytrzejszego podstępu jak własna twarz, bo nikt nie chce wierzyć.
Wyobraźmy sobie, przywódca związkowy prezydentem, głową państwa! Czy to nie byłoby wspaniale?