- Myślałam, że nie wierzysz.
- Mogę nie wierzyć w grzech, ale czuje się winny - odparł. - My, Nocni Łowcy, żyjemy według pewnego kodeksu, a on nie jest elastyczny. Honor, wina, pokuta, te rzeczy są dla nas realne i nie mają nic wspólnego z religią, a jedynie z tym, kim jesteśmy. Oto, kim jestem, Clary, jednym z Clave. - W jego głosie zabrzmiała rozpacz. - Mam to we krwi i w kościach. Więc powiedz mi, skoro uważasz, że to nie moja wina, dlaczego, kiedy zobaczyłem Abbadona, nie pomyślałem o swoich towarzyszach wojownikach, tylko o tobie? - Ujął w dłonie jej twarz. - Wiem...wiedziałem, że Alec zachowuje się inaczej niż zwykle. Wiedziałem, że coś jest nie tak. Ale mogłem myśleć tylko o tobie...
