W odpowiedzi na pytanie jakoby strajk (w stoczni) uratowały kobiety: Anna Walentynowicz, Henryka Krzywonos, Ewa Ossowska i Alina Pieńkowska, które zaczęły zatrzymywać wychodzących robotników. Źródło: wywiad dla "wprost", numer: 35/2005 (1187) - http://www.wprost.pl/ar/80264/Mozna-mnie-zabic-ale-nie-pokonac/?I=1187.