Fortuna kołem się toczy.
Ja nigdy w życiu nie usiłowałem być kimś. Swojego życia nie planowałem, po prostu toczy się, samo.
Życie toczy się szybko, daje nam codziennie nowe szanse, więc trzeba z nich korzystać.
Staram się to sobie w głowie jak najlepiej poukładać. Wszystko toczy się bardzo szybko. Jeszcze niedawno byłem piłkarzem Rozwoju Katowice, biegałem po trzecioligowych boiskach, a teraz jadę grać z czołowymi piłkarzami świata. To ogromny skok, ale zachowam zdrowe podejście.
Kogo los chce zniszczyć, tego najpierw doprowadza do szału.
Kiedy fortuna schlebia, robi to, by zdradzić.
Kogo los chce zgubić, tego głupcem czyni.
Na tym właśnie polega paradoks. Dzięki tej łączności mamy wrażenie, że żyjemy w najbardziej brutalnej epoce w historii. A tak nie jest. Jeśli żyłeś w średniowieczu, a w twoim małym księstwie był pokój, to dla ciebie ten pokój panował na całym świecie, ponieważ nie wiedziałeś, że w Chinach czy Ameryce Południowej toczy się wojna. Obecnie wiesz o wszystkich wojnach, które dzieją się na świecie.
Śmiałym los sprzyja.
Naszym obowiązkiem jest, by w pełni wspierać opór Kurdów wobec tureckiej inwazji i kategorycznie osądzać brudne gierki, jakie toczą ich kosztem mocarstwa, w tym Zachód. W czasie, gdy państwa wokół nich powoli, ale konsekwentnie osuwają się w nową formę barbarzyństwa, Kurdowie pozostają jedynym blaskiem nadziei w regionie. Wsparcie dla nich leży również w naszym własnym interesie. Gra toczy się o nowy porządek światowy. Jeśli pozostawimy Kurdów na pastwę losu, korzenie zapuści nowy porządek, w którym nie będzie już miejsca na dziedzictwo emancypacyjne Europy. Jeśli Europa odwróci się plecami do Kurdów, sama się zdradzi.
Bo z nas Fortuna w żywe oczy szydzi, To da, to weźmie, jako się jej widzi.