- Co jest z tobą, Seyda? - spytał Chronowski. - Straciłaś dziś rano jaja?
Spojrzała na niego z rezerwą.
- Nie mów, że ich nie masz - dodał. - Widziałem je nieraz.
- Doprawdy?
- Są większe niż u większości posłów. Gigantyczne jak pieprzona asteroida, która wyrżnęła dinozaury.
