- (...) Boże! Boże! Tak nieoczekiwanie! I to wśród głuchej nocy!
Doktora najwidoczniej najbardziej niepokoił fakt, że włamanie było nieoczekiwane i ze usiłowano dokonać go w nocy- jak gdyby stałym obyczajem panów włamywaczy było załatwianie swoich interesów w południe i umawianie się drogą listowną na dzień czy dwa naprzód.
Ruch wyzwoleńczy klas proletariackich jest zawsze związany z fermentem wśród kobiet.
Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie.