Bogusław przyjął go, leżąc w łóżku z twarzą wysmarowaną migdałowym mlekiem, które miało nadać skórze miękkość i połysk. Bez peruki na głowie, bez barwiczki na twarzy i z odczernionymi brwiami...
Artystą się nie jest non stop. Artystą się bywa. I to krótko.