- Ale ja muszę.- Głos Ty'a był napięty jak naprężony drut.- Nie mogę żyć bez Livvy.
- Właśnie, że możesz- szepnął Kit.- Możesz. Wydaję ci się, że w ten sposób wzmocnisz rodzinę, ale tak naprawdę wskrzeszenie Livvy was zniszczy. Myślisz, że nie możesz bez niej żyć. Mylisz się. Razem przez to przejdziemy.- Poczuł chłód na twarzy i dopiero teraz zdał sobie sprawę, że płacze.- Kocham cię, Ty. Kocham Cię.
