Tam gdzie istnieje równość, może istnieć i zdrowy rozsądek.
Dla wielu spośród nas ani niebo, ani ziemia nie stanowią nijakiego objawienia, aż czyjaś osobowość poruszy w sposób szczególny naszą istotę, nakłaniając ją, by się otworzyła.
Ukrywanie prawdziwych uczuć, kontrolowanie mimiki, robienie tego samego co wszyscy, stało się reakcją odruchową. Ale właśnie wtedy, przez kilka sekund, wyraz oczu mógł zdradzać jego najskrytsze myśli.
Gra na skrzypcach, kiedy pod bokiem płonie Rzym, ale w przeciwieństwie do ogromnej większości sobie podobnych, gra zwrócony twarzą do płomieni.
Język polityki zaprojektowany jest tak, żeby kłamstwa brzmiały prawdziwie, a morderstwa wyglądały przyzwoicie, daje wrażenie solidarności nawet samemu wiatru.
Kluczowy termin to czarnobiał. Podobnie jak wiele innych określeń nowomowy ma dwa sprzeczne znaczenia. Użyte wobec przeciwnika, piętnuje jego zwyczaj bezczelnego upierania się, że cos jest białe, podczas gdy faktycznie jest czarne. Natomiast stosunku do członka partii wyróżnia jego lojalność dla dyscypliny partyjnej, szczerą chęć, by jej nie podporządkować i twierdzić, iż czarne jest białe. Oznacza to zdolność natychmiastowego uznania własnych słów za prawdę, a co więcej, wyrobienie w sobie głębokiej wiary, że tak było zawsze i że nigdy nie sądziło się inaczej.
Partia nigdy nie pogodzi się z myślą, że gdzieś na świecie egzystuje wroga myśl, choćby najbardziej skryta i bezsilna.
Usuńmy człowieka, a zniknie na zawsze główna przyczyna głodu i znoju. Człowiek to jedyne stworzenie, które konsumuje, niczego nie produkując.
Sierot dobroczyńco!
Szczęścia krynico!
Panie wiadra z pomyjami! Dusza ma płonie
Miłością do Ciebie,
Nie opuścisz nas w potrzebie,
Tyś jest jak słońce na niebie,
Towarzyszu Napoleonie!
O, jak szczodrze szafujesz Tym, co Twe stworzenia miłują:
Świeża słoma w przegrodzie,
Moc strawy w zagonie.
Każde zwierzę, duże czy małe
Śpi spokojnie, w dzień głosząc Twą chwałę,
Sławiąc imię Twe wspaniałe,
Towarzyszu Napoleonie!
Gdybym miał maleńkie prosiątko
Zanim by podrosło, niebożątko
Jeszcze grzałoby się w matki łonie
A już by dobrze wiedziało
Że czcić cię i wielbić - to mało
I pierwszy kwik by wydało:
"Towarzyszu Napoleonie!".
Przez chwilę był sam, po czym drzwi otworzyły się i do środka wszedł O’Brien. – Pytałeś mnie kiedyś – rzekł – co jest w pokoju sto jeden. Powiedziałem ci, że sam wiesz najlepiej. Wszyscy wiedzą. Tutaj czeka cię to, co jest najstraszniejsze na świecie.
Czy jesteście gotowi oszukiwać, dokonywać falszerstw, szantażować, zatruwac umysły nieletnich, rozprowadzać narkotyki, zachęcać do prostytucji, szerzyc choroby weneryczne, slowem robic wszystko co moze przyczynic sie do oslabienia i demoralizacji Partii?
(...) stół kuchenny miał paskudny zwyczaj wystawania w ciemności i walenia człowieka w kość udową (...).
Siedział na ławie oskarżonych, zeznając wszystko co trzeba i wszystkich obciążając. Szedł korytarzem wyłożonym białymi kaflami, z uczuciem, że idzie w słońcu; za nim maszerował uzbrojony strażnik. W następnej chwili od dawna upragniona kula rozsadzała mu mózg.
Jeśli chodzi o współczesny świat, (...) jedynie kilku poetów, takich jak Keats czy Wordsworth, było coś wartych, a poza tym, świat ów nie powinien był w ogóle istnieć.
Co powinna pani zapamiętać raz na zawsze - zaczęła - to to,
że w szkole liczy się tylko jedno, to znaczy czesne. Cała
paplanina o „rozwijaniu dziecięcych umysłów", jak to pani
nazywa, psu na budę. Mnie interesuje czesne, a nie rozwijanie
dziecięcych umysłów.
Dorota nie jadła tego ranka żadnego bekonu - w pokucie narzuconej sobie wczoraj za wypowiedzenie słowa "cholera" i za półgodzinne leniuchowanie po lunchu.
Jak tu przemawiać do przyszłości, skoro nie przetrwa po tobie żaden ślad, choćby jedno anonimowe słowo nagryzmolone na skrawku papieru?
Futbol nie ma nic wspólnego z fair play. To nienawiść‚ ...Inaczej mówiąc‚ to wojna minus wystrzały.