Trudno o grubsze qui pro quo niż zapuszczać się w morały wówczas, gdy chodzi o fakt.
Strona numer 3
Trudno o grubsze qui pro quo niż zapuszczać się w morały wówczas, gdy chodzi o fakt.
Jesteś moim sługą, gdy jestem chory lub zdrów; ale ja twoim, kiedy tobie co dolega.
Kiedy płaczę, często zdarza mi się myśleć, że jestem głupcem.
Nie ma zgoła zasady moralnej, która nie miałaby jakiejś złej strony.
Pije się duszkiem kłamstwo, które nam pochlebia, a kropla po kropli połyka się gorzką prawdę.
Trudno być żebrakiem, podczas gdy jest tylu majętnych głupców, których kosztem żyć można.