Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Aleksander Sołżenicyn

Aleksander Sołżenicyn cytaty

Aleksander Sołżenicyn (ur. środa, 11 grudnia 1918; zm. niedziela, 3 sierpnia 2008) przeżył 89 lat, 7 miesięcy i 23 dni

Aleksander Isajewicz Sołżenicyn - rosyjski pisarz, laureat Nagrody Nobla. Opisywał terror i straszliwe warunki panujące w sowieckich łagrach.

Strona numer 14

Jak to się rzuca w oczy u mężczyzn koło czterdziestki - ten nagły przybór sił życiowych! Szczególnie jeśli ich nadmiaru nie trwoni się na uciechy zmysłowe, tylko przetapia się tajemniczym sposobem w świetne myśli.

s. 170.

Władza to trucizna, to wiadomo od tysiącleci. Obyż to nikt nigdy nie pozyskał władzy materialnej nad innymi! Ale dla człowieka, który wierzy, że jest nad nami coś wyższego - i jest dlatego świadomy własnej ograniczoności - władza nie jest jeszcze śmiertelną groźbą. Dla ludzi bez owej wyższej sfery władza to jad trupi. Jeżeli się nim zarażą, to nie ma ratunku.

Kubeczek miał pojemności jakieś trzysta gramów, był emaliowany, zieloniutki, z dziwnym obrazkiem: kotek w okularach udawał, że czyta książkę, w istocie zaś zerkał bokiem na ptaszka, który zuchwale skakał obok.
Niemożliwe, żeby ten obrazek specjalnie był wybrany dla potrzeb Łubianki. Ale jak tu pasował! Książeczka - to była stalinowska konstytucja, a ten zuchowaty wróbelek - to myśląca jednostka.

s. 643.

Fatalizm jest właściwie dla zeka niezbędny, pomaga mu bowiem utrzymać jakoś równowagę duchową.

Dzień wyjścia na "wolność"! Jakby w tym kraju gdziekolwiek była wolność! Albo – jakby w ogóle można było obdarzyć wolnością kogoś, kto sam wcześniej nie wyzwolił się duchowo.

Wzywają na przykład na posterunek milicji dwie niewiasty z Leningradu (sprawa Smiełowa).
- Czy byłyście na prywatce w towarzystwie męskim?
- Byłyśmy.
- Czy doszło do stosunków płciowych? (A to już ściśle ustalone, donos był).
- Doszło.
- Wobec tego jedno z dwojga: alboście te stosunki miały dobrowolnie, albo też niedobrowolnie? Jeżeli dobrowolnie, to mamy was od tej chwili za prostytutki, dawać tu dowody z leningradzkim meldunkiem i w 48 godzin won z Leningradu!
Jeżeli niedobrowolnie - no to piszcie podania jako poszkodowane i wytaczamy sprawę o gwałt! Niewiasty wcale nie chcą wyjeżdżać z Leningradu. Partnerzy ich dostają zatem po 12 latek.

Dziś, gdym nabrał już wody łyk świeżej Z Twoich źródeł w usta oniemiałe – Panie świata! Oto znowu wierzę! Nawet w mym odstępstwie przy mnie stałeś...

Tak się żyje, z mordą przy ziemi, i nie ma czasu, żeby pomyśleć ani jak człowieka posadzili, ani kiedy stąd wyjdzie.

Nie, twarde diabeł ma rogi! Bo już taka jest nasza ojczyzna: żeby na cały sążeń pchnąć ją ku tyranii - dość brwi zmarszczyć albo kaszlnąć. Żeby na jeden cal zaś pociągnąć ją ku swobodzie - trzeba sto wołów zaprząc i każdego osobnym biczyskiem poganiać: „A gdzie zawracasz, a zasię! A ciągnijże równo!”.

Dużo strzelania, dużo trupów i w ogóle wspaniały film.

Życie osobiste! Martwa poczwarka, uschły kokon, z którego nic się nie wylęgło.

Podobnie, jak król Midas przemieniał w złoto wszystko, czego tylko dotknął, tak Stalin swoim dotknięciem wszystko zamienial w przeciętność...s. 129.

Władzę nad ludźmi możesz utrzymywać dopóki coś im dajesz...Ograb człowieka ze wszystkiego a nie będziesz miał nad nim władzy.

Ludzie bywają okrutni. Każdy pogrom zaczyna się od drobiazgów: jakieś słowo, pretensja, podejrzenie - jedno, drugie, trzecie...A to nie kręgi na wodzie, to ślady w pamięci. Można je potem wygładzać, piaseczkiem zasypywać - wszystko na nic, zostają, są...

Gdy robi nam się ciężko na duszy, to jaka ona jest - przygnębiona?
Rozstrojona? Niewidzialny, lecz gęsty, bardzo gęsty opar szczelnie wypełnia pierś, oblepia serce i wgniata je gdzieś w głąb, do środka. A my czujemy tylko ten ucisk, ten ciężar, i nie od razu uświadamiamy sobie, co nas tak przytłoczyło.

Historia jest nudna, że aż mdli przy czytaniu. Jak przy lekturze "Prawdy". Im człowiek szlachetniejszy i uczciwszy, tym bardziej po chamsku postępują z nim rodacy.

s. 75.

Ci co mieli więcej talentu - pokaleczeni, pozabijani. Tacy zawsze się pchają na pierwszą linię, nie dbają o siebie. Ci zaś, po których nikt niczego nie oczekiwał - albo kończą studia, albo już są adiunktami.

s. 48.

Jeśli nie uratujemy kultury, nie uratujemy narodu.

Jeszcze w pierwszej klasie, jeszcze czytać i pisać nie umiejąc dowiedział się Diomka, nauczył i uwierzył bez zastrzeżeń, że religia to opium dla ludu, po stokroć reakcyjne bajdy, oszukaństwo i wymysł sprytnych kanciarzy.

Po prostu w miarę upływu czasu popadamy w coraz większe otępienie.
Jesteśmy coraz bardziej zmęczeni. Przestajemy być prawdziwi w rozpaczy i wierności. Bez oporu oddajemy je czasowi. A potem interesuje nas już tylko jedno - żeby napchać co dzień brzuch i oblizać palce. Pod tym względem nic się w nas nie zmienia. Dwa dni bez pokarmu i przestajemy być sobą.
Nie ma co, daleko zaszliśmy - my, ludzkość!

Galeria - kliknij aby powiększyć