1. Geniusz nie nagina się do gustu despotów.
2. Lepiej być przezornym, niż bogatym.
Minął dzień niczym nie zamącony, nieomal szczęśliwy.
W jego wyroku było takich dni od gwizdka do gwizdka trzy tysiącesześćset pięćdziesiąt trzy.
Z powodu lat przestępnych doszły trzy dni dodatkowe...
- Przecież, Iwan Denisycz, dusza wasza chciałaby pomodlić się do Boga. Czemu jej nie pozwalacie?
(...) Dlatego, Aloszka, że modlitwy te to jak podania: albo nie dochodzą, albo skarga jest nieuzasadniona.
Tak się żyje, z mordą przy ziemi, i nie ma czasu, żeby pomyśleć ani jak człowieka posadzili, ani kiedy stąd wyjdzie.
Dwie zagadki są na świecie: jakem się urodził - nie pamiętam, jak umrę - nie wiem.
Brzuch stary złoczyńca, nie pamięta, co było wczoraj, jutro znów się upomni.
- A coś Ty sobie myślał? - dziwi się kapitan - że co miesiąc jest nowy księżyc?
- A co tu dziwnego? Ludzie rodzą się codziennie, a miesiącowi raz na cztery tygodnie nie wolno? (...) U nas to powiadali, że stary miesiąc Bóg na gwiazdy kruszy.
(...)
- A po co Bóg to robi?
- Co?
- No po co kruszy miesiąc na gwiazdy?
- Czego tu można nie rozumieć? - Szachow wzruszył ramionami. - Gwiazdy przecie czasami spadają, trzeba uzupełnić.