Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Aleksander Sołżenicyn

Aleksander Sołżenicyn cytaty

Aleksander Sołżenicyn (ur. środa, 11 grudnia 1918; zm. niedziela, 3 sierpnia 2008) przeżył 89 lat, 7 miesięcy i 23 dni

Aleksander Isajewicz Sołżenicyn - rosyjski pisarz, laureat Nagrody Nobla. Opisywał terror i straszliwe warunki panujące w sowieckich łagrach.

Strona numer 15

Ten tylko godzien jest wolności, kto co dzień toczy o nią bój.

Wierność jest pięknym uczuciem. Może nawet najpiękniejszym. Nawet wtedy, kiedy nikt o niej nie wie. Nawet wtedy, kiedy nikt jej nie docenia.

Kiedy nasi wezmą się do pierwszego lotu na księżyc, to przed startem, koło rakiety, będzie zwołany wiec, ma się rozumieć. Załoga rakiety podejmie zobowiązanie: szczędzić paliwa, przekroczyć w trakcie lotu maksymalną prędkość kosmiczną, nie zatrzymywać się w drodze dla remontu pojazdu, a na księżycu wylądować tylko na "bardzo dobrze" albo "celująco". Z trzech członków załogi jeden będzie politrukiem. W trakcie lotu będzie on wśród pozostałych dwóch członków załogi bezustannie prowadzić pracę polityczno-oświatową na temat potrzeby lotów kosmicznych i zaprzęgnie ich do robienia gazetki ściennej.

s. 383.

Serce obrasta pychą, jak świnia sadłem.

Czy wciąż wystrzegając się czegoś - można w ogóle pozostać człowiekiem?

s. 7.

Irytowali go nauczyciele, którzy przez dziesięć minut zanudzali klasę wymówkami, potem nie mogli nadążyć z nowym materiałem, marudzili, gubili się, a pracę domową zadawali już po dzwonku. Nie mieli pojęcia, że uczeń potrafi zaplanować sobie przerwę lepiej niż oni lekcję.

[Rubin] - Wiesz, dlaczego konie długo zyją? - i po którkiej pauzie odpowiedział: - Dlatego, że nigdy nie bawią się w wyjasnienia zasadnicze.

s. 682.

Przypisywałem sam sobie bezinteresowną ofiarność. A tymczasem byłem gotowym materiałem na oprawcę. I gdybym za czasów Jeżowa trafił do szkoły NKWD, być może dla Berii byłbym w sam raz (...) Gdybyż to było takie proste, że są gdzieś te czarne charaktery w czarnych zamiarach wykonujące swoją czarną robotę i że trzeba tylko umieć je rozpoznać i zniszczyć! Ale linia podziału między dobrem a złem przecina serce każdego człowieka. A kto gotów jest odciąć kawałek własnego serca?

Pojmowała życie tak samo jak on: bez t e g o nie ma po co żyć. Chciwymi płomiennymi ustami uniosła go dziś na szczyty Kaukazu. Była naprawdę i jej usta też były naprawdę!

Weź łoże swoje i idź!

Kusztyka w biegu na wzór kaczki Przodownik pracy – pchając taczki!

Należałoby w nim przypatrzyć się temu drżącemu światłu, które z upływem czasu promieniować zaczyna na kształt aureoli z duszy samotnego więźnia. Oderwany od marności powszedniego życia w sposób tak zupełny, że nawet liczenie mijających minut pozwala mu na intymne obcowanie ze Wszechświatem – samotny więzień powinien uwolnić się od całego tego balastu niedoskonałości, który przeszkadzał mu dawniej, nie pozwalając skla-rować się życiu aż do przejrzystości.

(…) płaczem kary się nie zmniejszy, a śmiechem długów nie narobi.

...kto wóz ciągnie, tego też batem poganiają.

Na stronicach tej grubej książki znaleźliście już wiele słów przebaczenia. I oto słyszę głosy sprzeciwu, głosy pełne zdziwienia i oburzenia: musi być jakaś granica! nie wszystkim przecież wolno wybaczać!
A ja też nie wszystkim przebaczam. Tylko tym - co leżą w prochu. Dopóty, dopóki stoi jak bożyszcze na szczytach i marszcząc władczo brwi z całą obojętnością i butą łamie tysiącom ludzi życie - dajcie mi, proszę, kamień i to jak najcięższy! A no, weźmy się razem całą kupą za taran i strąćmy go z piedestału! - ale gdy tylko runął, gdy upadł i od zetknięcia z twardą ziemią pierwsza szczelinka otwarła się w jego zakrzepłej świadomości - precz z kamieniami! On sam już wraca do ludzkiej gromady.
Nie zagradzajcie mu tej ścieżki, sam Bóg ją wytyczył.

Gdy człowiek bardzo długo wpatruje się w oczy drugiego człowieka, dostrzega w nich coś, czego nie widać przy przelotnym spojrzeniu. Oczy tracą swą naturalną otoczkę obronną i ujawniają całą prawdę, nie są w stanie jej ukryć.

Byle nie umrzeć pod nożem. Boję się...Jakiekolwiek by było to życie; pieskie, parszywe - a żyć się chce...

[Nierżyn] - Gdzież ty widzisz jakieś moralne ideały socjalizmu, powiedz? Nie tylko nie widzimy ich na tej ziemi - no, załóżmy, ze ktoś sknocił ten eksperyment - ale i gdzie i kiedy ta obietnica była sformułowana, co jest jej treścią? Co? Przecież wszelki socjalizm jest tylko karykaturą Ewangelii. Socjalizm obiecuje nam jedynie równość i sytość, i to też pod przymusem.

s. 319.

- Bezpłatne leczenie to nasze najważniejsze osiągnięcie.
- A cóż to za osiągnięcie? Co to znaczy "bezpłatne"? Przecież lekarze nie pracują za darmo. Tyle że płaci im nie pacjent, ale budżet państwowy, czyli wszyscy pacjenci. To nie jest leczenie bezpłatne, ale - bezosobowe. Człowiek zapłaciłby każde pieniądze, żeby tylko lekarz potraktował go po ludzku, z sercem, a nie ma się do kogo zwrócić: wszędzie plany, normy, przepustowość, następny proszę! Po co zresztą ludzie chodzą do lekarza? Po zaświadczenia, po zwolnienia, po skierowanie na komisję lekarską - a lekarz musi demaskować ich kombinacje. Pacjent i lekarz są dla siebie wrogami - co to za medycyna?

Jednym z uciążliwych mankamentów cywilizacji jest monotonia: człowiek w połowie życia powinien odrodzić się i odświeżyć poprzez radykalną zmianę zajęcia.

Galeria - kliknij aby powiększyć