Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Aleksander Sołżenicyn

Aleksander Sołżenicyn cytaty

Aleksander Sołżenicyn (ur. środa, 11 grudnia 1918; zm. niedziela, 3 sierpnia 2008) przeżył 89 lat, 7 miesięcy i 23 dni

Aleksander Isajewicz Sołżenicyn - rosyjski pisarz, laureat Nagrody Nobla. Opisywał terror i straszliwe warunki panujące w sowieckich łagrach.

Strona numer 13

- Przecież, Iwan Denisycz, dusza wasza chciałaby pomodlić się do Boga. Czemu jej nie pozwalacie?
(...) Dlatego, Aloszka, że modlitwy te to jak podania: albo nie dochodzą, albo skarga jest nieuzasadniona.

Na ulicach Moskwy raz po raz spotkać można autofurgony do przewożenia żywności, bardzo czyste, odpowiadające wszelkim sanitarnym wymogom. Trudno nie uznać zaopatrzenia stolicy za doskonałe.

Nie wtedy należy się wstydzić nikczemności, kiedy się o niej pisze, ale gdy jest czyniona.

Toż roboty huk, trzeba oszczędzać nerwy oprawców.

Podtrzymuje ich na duchu również tradycyjna na lewicowych partii iluzja, że to oni są obrońcami interesów ludzi pracy.

A skąd Pani wie, Zojeńko, w którym miejscu na ziemi będzie pani szczęśliwa, a w którym nie? Czy ktokolwiek jest w stanie to przewidzieć?

Człowieka można obracać i tak, i owak...

- A dlaczego to siadacie bez pozwolenia?
Bobynin zerknął od niechcenia na ministra kończąc jednocześnie manewry z chustką i odparł całkiem po prostu:
- A bo widzicie istnieje takie chińskie przysłowie: stać jest lepiej niźli chodzić, siedzieć - lepiej niźli stać, a najlepiej to już leżeć.

s. 91.

- A nie mógł pan po prostu pracować?
- "Po prostu" wiele człowiek nie zarobi. Cierpliwością i pracą ludzie zdrowie tracą, wie pani?

s. 267.

Dlaczego nie wierzyć żywemu człowiekowi? Prędzej uwierzę niż książce, co ma milion egzemplarzy nakładu...s. 271.

Nadzorca stał o pół metra od stolika i - tęgi, podobny do buldoga - patrzył z góry na tę parę z takim skupieniem i taką pogardą, jaką widać na mordach kamiennych lwów patrzących sprzed wrót na przechodniów.

s. 256.

Pewien filozof powiedział: gdyby człowiek nie chorował, nie znałby żadnej miary.

Posłuchajcie, sztuka to nie - co, lecz - jak!

Należy tak przebudować sumienie ludzkie, aby ludzie mogli chlubić się jedynie tym, co zrobią własnymi rękoma, i żeby wstyd im było być nadzorcami, rozkazodawcami, takimi co tylko ozorem pracują...Niechby małżeństwo dziewczyny z urzędnikiem było wstydem dla całej jej rodziny - o, taki socjalizm tobym uznał!

s. 385.

[Nierżyn] - (...) byt określa świadomość.
- Nie! - Kondraszow rozwarł długie ramiona, jakby gotów był wziąć się za bary z całym światem. - Nie! Nie! Nie! Ależ to byłoby poniżające! Po co miałoby się wtedy żyć? Jeżeli tak, to niech pan powie, dlaczego jednak zakochani jednak dochowują sobie wierności, choć ich się rozdzieli? Przecież byt wymaga, aby zdradzili się! A dlaczegóż to tak różnymi okazują się ludzie, którzy znaleźli się w jednakowych warunkach, powiedzmy - w tym samym obozie? Jeszcze nie wiadomo, kto kogo kształtuje: czy byt - człowieka, czy też silny i szlachetny człowiek - ten cały byt?

s. 313-4.

Nie tylko Ruśkę, ale całe jego pokolenia nauczono uważać "litość" za uczucie poniżające, "dobroć" - za coś śmiesznego, "sumienie" za pojęcie z popowskiego słownika. Przekonywano ich natomiast, że donosicielstwo jest obowiązkiem patriotycznym, a zarazem najskuteczniejszym aktem pomocy dla osoby, na którą robi się donos, i że w ogóle uzdrawia stosunki społeczne.

s. 324.

Każdy w swoim życiu ma szczególną epokę, w której jego cechy przejawiły się najpełniej, kiedy jego uczucia osiągnęły największą głębię, a sam on zarysował się najwyraziściej we własnych i cudzych oczach. I choćby nawetpóźniej przytrafiło się człowiekowi coś zewnętrznie nawet ważnego - wszystko to jest już tylko krokiem na drodze w dół; rozpamiętujemy, odgrywamy wciąż na nowo, śpiewamy w innej toncji, przeżywamy z nowym wzruszeniem to, co niegdyś raz tylko dźwięczało nam w duszy. Dla jednych taką epoką bywa dziecinstwo. Zostają on na całe życiew w głęb duszy dziećmi. Dla innych - pierwsa\za miłość, i właśnie tacy ludzie rozpowszechniają legendę, że kochać można tylko raz. Dla jeszcze innych taką erą był okres ich największego bogactwa, znaczenia, władzy - ci znowu bezzębnymi już dziąsłami mięlą wciąż te same opowieści o minionej wielkości.

s. 352.

Nawet nasze wielkie państwo nie miało takiej mocy, aby wszędzie zniszczyć kiełki dobra i miłości!

Spragnieni jesteśmy wolności i wydaje nam się, że trzeba nam wolności bezgranicznej. Wolność musi zaś mieć granice inaczej nie będzie w społeczności ładu. Ale nie o te granice chodzi, w jakie nas wtłoczono. I jeszcze trzeba uczciwie o tym ludzi uprzedzić, nie łudzić obietnicami. Demokracja wydaje nam się słońcem, co nigdy nie zachodzi. A czym jest demokracja? - jest to dogadzanie chamskiej większości. Dogadzanie zaś większości oznacza: to stawka na przeciętność, wzorowanie się na tym, co najbardziej płaskie, wycinanie wszystkiego, co wznosi się nad poziom. Stu albo tysiąc bęcwałów swoimi wyborczymi głosami przecina drogę najlepszej głowie. (...)

s. 626.

Wszelka partia kaleczy osobowość ludzką i sprawiedliwość. Lider opozycji krytykuje rząd nie dlatego, że rząd naprawdę się pomylił, tylko dlatego, że opozycja straciłaby inaczej rację bytu.

s. 626.

Galeria - kliknij aby powiększyć