Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy science fiction

Zobacz listę pisarzy science fiction

Zobacz listę amerykańskich pisarzy science fiction

Pisarze science fiction wg. narodowości

- Jestem w połowie zdania - powiedziałem.
- A kto nie jest? - odparła.

Jak patrzę na to, co się dzieje, to przychodzi mi do głowy, że muszę być postacią w książce kogoś, kto chciał pisać o człowieku trapionym samymi nieszczęściami.

Nasza świadomość to jedyne, co mamy w sobie żywego, a może i świętego. Cała reszta to martwa inżynieria.

(...) ojciec, spytany, w jakie gry grywa dla rozrywki, odpowiedział: "Po co miałbym się zajmować wymyślonymi grami, kiedy wokół nas rozgrywa się tyle prawdziwych?".

Wszystkie prawdy, które wam tutaj wyłożę, są bezwstydnymi kłamstwami.

Pijak, który w parku śpi,
Królowa brytyjska,
Łowca, który tropi lwy,
I chiński dentysta,
Mędrzec, przygłup, pracuś, leń,
Tyran i poddany,
Chcąc czy nie chcąc, tworzą ten
Przedziwny mechanizm.

Och tak, właśnie tak!
W świecie rozsypani
Funkcjonują razem jak
Przedziwny mechanizm.

Ta dama była głupia, ja też jestem głupi i głupi jest każdy kto sądzi, że udało mu się przejrzeć zamiary Boga.

Każdy człowiek może sobie odpocząć, ale nikt nie wie, jak długo będzie odpoczywać.

Nie ma powodu, dla którego zło miałoby triumfować częściej niż dobro. Triumf to kwestia organizacji. Jeżeli istnieje coś takiego jak zastępy anielskie, to mam nadzieję, że działają one według schematu organizacyjnego Mafii.

Największą wadą kardynalnych durniów jest to, że są zanadto głupi, by uwierzyć w coś takiego jak mądrość.

Ludzie nie powinni oglądać się za siebie. Ja w każdym razie nie zrobię tego już nigdy.
Skończyłem swoją książkę o wojnie. Następna książka, którą napiszę, będzie śmieszna.
Ta jest nieudana i tak być musiało, gdyż napisał ją słup soli.

Prawda potrafi być bardzo zabawna na straszliwy sposób, zwłaszcza gdy dotyczy chciwości i hipokryzji.

Miejsce świata od dawna jest w więzieniu lub w szpitalu dla wariatów.

Geniusza działającego w pojedynkę nieuchronnie zbywa się jako wariata.

A czymże jest literatura, jeśli nie biuletynem wewnętrznym poświęconym kwestiom molekularnym, w ogóle nieważnym dla wszechświata, a tylko dla garstki molekuł, cierpiących na przypadłość zwaną myśleniem?

- Może mu pan powiedzieć, że on nie jest dla mnie wzorem, ale może mu pan też powiedzieć, że dzięki niemu wzorem dla mnie stał się Jezus.
- Myślę, że ta wiadomość sprawi mu przyjemność.
- Guzik mnie to obchodzi. To jest sprawa pomiędzy Jezusem i mną.

Toczyła się jeszcze druga wojna światowa. Był na wojnie pomocnikiem kapelana. W amerykańskim wojsku pomocnik kapelana jest zazwyczaj ogólnym pośmiewiskiem. Billy nie stanowił wyjątku. Nie mógł ani zaszkodzić wrogom, ani pomóc przyjaciołom.

- Kiedy wieszano Hoessa - powiedział mi - związałem mu paskiem nogi w kostkach.
- Czy odczuł pan z tego powodu jakąś satysfakcję?
(...)
- Przestałem cokolwiek odczuwać (...) Jak skończyliśmy wieszać Hoessa, spakowałem swoje rzeczy, żeby jechać do domu. Walizka miała zepsuty zamek, więc ściągnąłem ją skórzanym paskiem. Dwukrotnie w ciągu godziny wykonałem tę samą pracę: raz przy Hoessie i raz przy walizce. Nie czułem żadnej różnicy.

Ten mój zaszczurzony strych miał jedną dobrą rzecz: tylne okno wychodziło na mały prywatny park, miniaturowy Eden złożony z dwóch podwórek. (...) Był wystarczająco duży, żeby dzieci mogły się w nim bawić w chowanego.
Często dobiegały mnie z tego małego Edenu dziecięce krzyki (...) nawoływania oznaczające, że zabawa w chowanego dobiegła końca i ci, którzy się jeszcze chowają, mają wyjść z ukrycia, bo czas iść do domu.
To zawołanie brzmiało: "Zbite szklanki!".
Ja też, ukrywając się przed wieloma ludźmi, którzy chcieli zrobić mi coś złego albo mnie zabić, często pragnąłem, żeby ktoś zawołał tak na mnie, kończąc moją niekończącą się zabawę w chowanego słodkim i żałobnym...
"Zbite szklanki!".

Mój przypadek jest inny. Ja zawsze wiem, kiedy kłamię, potrafię wyobrazić sobie okrutne konsekwencje tego, że ktoś uwierzy w moje kłamstwa, wiem, że to okrucieństwo jest złe. Ja nie potrafiłbym skłamać i nie zauważyć tego, byłoby to tak samo niemożliwe jak nieświadome urodzenie kamienia nerkowego.
Jeżeli po tym życiu jest jakieś inne, bardzo bym chciał w tym następnym urodzić się jako ktoś, o kim można powiedzieć "Przebaczcie mu, bo nie wie, co czyni".