Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy science fiction

Zobacz listę pisarzy science fiction

Zobacz listę amerykańskich pisarzy science fiction

Pisarze science fiction wg. narodowości

Jeżeli dziś w nocy odniosę sukces, wówczas nie będzie już diabła pośród ludzi. Więcej uczynić nie mogę. Teraz, jeżeli inni wyplenią ze świata próżność, ignorancję i niedostatek, ludzkość będzie mogła odtąd żyć szczęśliwie.

Każdy głupi wie, jak można się łatwo i szybko pozbyć diabła (...) To proste jak drut. Trzeba go zbombardować w cholerę w jego centrali na Kremlu.

A jak powinniśmy postąpić w czasach tej apokalipsy? Powinniśmy być nadzwyczaj dobrzy dla siebie nawzajem, to na pewno. Ale też powinniśmy przestać być aż tak poważni. Żarty bardzo pomagają. I sprawcie sobie psa, jeśli jeszcze nie macie.

Dziecko, nigdy nie majstruj przy machinie czasu. Niech teraźniejszość będzie teraźniejszością, a przeszłość przeszłością. A gdybyś się, dziecko, kiedykolwiek zgubiło w gęstym dymie, zaczekaj spokojnie, aż się przejaśni. Stój i czekaj, dopóki się nie zorientujesz, gdzie jesteś, gdzie byłeś i dokąd idziesz.

Przypominał ekstrawertyka, który chciał być introwertykiem, towarzyskiego faceta, który pragnął być samotnikiem, szczęściarza, który wolałby mieć pecha. Optymistę, zgrywającego pesymistę w nadziei, że ludzie zwrócą na niego uwagę.

Czytanie i pisanie to działania wywrotne same w sobie. Obalają bowiem nasze przekonanie, że sprawy muszą się układać tak, jak się układają, że człowiek jest sam, że nikt nigdy nie czuł tak, jak my czujemy. Gdy ludzie czytają Kurta, przychodzi im do głowy, że bieg rzeczy zależy od nich w o wiele większym stopniu, niż sądzili. Świat staje się nieco innym miejscem właśnie dlatego, że czytają cholerną książkę. No, tylko pomyślcie.

Jeśli nie potrafisz pisać klarownie, to najprawdopodobniej nie myślisz wcale aż tak sprawnie, jak ci się wydaje.

Myślę, że człowiek jest zwierzęciem piechotnym.

(...) cokolwiek było - będzie zawsze, a cokolwiek będzie - zawsze było.

- Ten dzień przejdzie do historii! - stwierdził Jones.
- Każdy dzię przechodzi do historii - powiedział szef.

Wszyscy ględzą, że dzieci są nieznośne. A dorośli są jeszcze gorsi.

- Życie było nadal krótkie, nędzne i nikczemne.
Ale teraz ludzie nie musieli już myśleć wyłącznie o brutalnej rzeczywistości. Ludzie byli coraz szczęśliwsi, w miarę jak rozrastała się legenda o okrutnym tyranie w stolicy i dobrym świętym w dżungli. Wszyscy otrzymali pracę jako aktorzy w sztuce, która była bliska ich sercu, w sztuce, którą każdy człowiek, pod każdą szerokością geograficzną mógł zrozumieć i oklaskiwać.
- W ten sposób życie stało się dziełem sztuki - zauważyłem zdumiony.

Nieważne – powiedziała. – Nie twoja wina, że urodziłeś się bez serca. Przynajmniej zawsze starałeś się wierzyć w to, w co wierzą ci, którzy mają serce – czyli, tak czy owak, byłeś dobrym człowiekiem.

Często zdarza mi się myśleć o ludziach jako o wielkich elastycznych probówkach, wewnątrz których wrą różne reakcje chemiczne.

Ktokolwiek zabrnął z kretyńską misją tak daleko - wyjaśnił Salo - ten ma już tylko jedno wyjście: obronić honor kretynów przez wypełnienie misji do końca.

Kiedyś ciągle wygłaszałem prelekcje. Potrzebowałem aplauzu. Potrzebowałem łatwego zarobku. I kiedy na scenie Biblioteki Kongresu jak zwykle odstawiałem cyrk, mieszając z błotem tępaków, w moim mózgu przepalił się bezpiecznik. Nie miałem już nic do powiedzenia.

Na Tralfamadorii nie używa się telegramów, ale w zasadzie ma pan rację: każda taka grupka symboli to krótka, pilna informacja opisująca jakąś sytuację czy wydarzenie. My, Tralfamadorczycy, czytamy je wszystkie naraz, a nie jedną po drugiej. Wiadomości te nie mają ze sobą żadnego szczególnego związku, ale autor dobrał je starannie w ten sposób, aby widziane jednocześnie składały się na obraz piękny, zaskakujący i głęboki. Nie ma początku, środka, ani końca, nie ma sensacyjnej fabuły, morału, przyczyn ani skutków. My cenimy w naszych książkach głębię, jaką daje jednoczesne oglądanie wielu pięknych momentów życia.

Na Tralfamadorii istniało pięć różnych płci i każda z nich miała swoją rolę w procesie tworzenia nowego osobnika. (...) Prawdziwą bombą z punktu widzenia moralności była, nawiasem mówiąc, wiadomość jaką Billy uzyskał od Tralfamadorczyków na temat życia płciowego na Ziemi. Powiedzieli mu, że załogi latających talerzy zidentyfikowały na Ziemi co najmniej siedem płci niezbędnych do podtrzymania gatunku.(...) Powiedzieli mu, że na Ziemi nie byłoby dzieci bez męskich homoseksualistów. Homoseksualistki nie były do tego niezbędne. Nie byłoby dzieci bez kobiet po sześćdziesiątce. Mężczyźni po sześćdziesiątce nie byli natomiast konieczni. Nie byłoby dzieci bez innych dzieci, które zmarły w pierwszej godzinie po urodzeniu. I tak dalej.

WANDA JUNE: Bardzo panią prosę, niech pani wstąpi do nasego klubu.
MILDRED: Nic z tego, złotko. Klub Anonimowych Alkoholików zabiera mi dosłownie cały wolny czas. A Harold Ryan jest postacią, o której bym najchętniej zapomniała raz na zawsze. To on mnie wpędził w alkoholizm. Tak samo jak dwie pierwsze żony.
VON KONINGSWALD: Maltretował panią?
MILDRED (zakrywając uszy Wandzie June): Przedwczesny wytrysk.
VON KONINGSWALD: Ach soooooooooooo.

Ukrzyżowanie jako metoda wykonywania kary śmierci na najgorszych przestępcach została zakazana przez pierwszego chrześcijańskiego Cesarza Rzymskiego, którym był Konstantyn Wielki. Palenie żywcem oraz gotowanie w dalszym ciągu było w porządku.