Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy science fiction

Zobacz listę pisarzy science fiction

Zobacz listę amerykańskich pisarzy science fiction

Pisarze science fiction wg. narodowości

- Powiadasz, że błogo ci się szybowało w kosmosie? - rzekł. - To doskonały opis antyepifanii, jednego z niesłychanie rzadkich momentów, kiedy Bóg Wszechmogący przestaje cię trzymać za kołnierz i pozwala pobyć przez chwilę człowiekiem.

Symbole mogą być piękne. Czasami.

I wypuszczam na dwór psa albo wpuszczam go do domu i rozmawiamy sobie trochę. Daję mu do zrozumienia, że go lubię, i on też daje mi do zrozumienia, że mnie lubi.

Po wszystkim, co mężczyźni zrobili kobietom, dzieciom i innym bezbronnym stworzeniom na kuli ziemskiej, nie tylko każdy obraz, ale każdy utwór muzyczny, każdy posąg, dramat, wiersz i książka, każde dzieło mężczyzny powinno oznajmiać jedną jedyną rzecz: "Ta przemiła planeta nie należy się takim potworom jak my. Poddajemy się. Dajemy za wygraną. Koniec!".

W Świecie Sztuki, tak jak wszędzie, ludzie bez zasad są ludźmi bez zasad, a złodzieje - złodziejami.

Odparła, że przyszła na świat nie dla przyjemności, tylko po to, żeby się uczyć.

- Najważniejsze rzeczy dzieją się w mojej głowie - odpowiedziałem.

- Czy jest pan bokononistą - spytałem.
- Zgadzam się z podstawową ideą bokononizmu. Zgadzam się, że wszystkie religie, z bokononizmem włącznie, to stek kłamstw.
- Czy jako człowiek nauki nie odczuwa Pan oporów przed braniem udziału w podobnej ceremonii?
- Jestem bardzo złym uczonym. Zrobię wszystko, żeby ulżyć człowiekowi, nawet jeśli będzie to nienaukowe. Żaden prawdziwy uczony godny tej nazwy nie przyznałby się do czegoś takiego.

Pokaż mi jakiegokolwiek specjalistę, a ja pokażę ci człowieka tak wystraszonego, że wykopał sobie dziurę, aby się w niej skryć.

(...) zaczął czytać łapczywie, jak człowiek zgłodniały drukowanego słowa.

Tu spoczywa dusza Howarda Campbella
Wolna od cielesnych smutków i wesela.
Ciało jego puste po świecie się szwenda,
Marnie mu się wiedzie, ciężka to włóczega.
Gdy to ciało lub duszę spotkasz w poniewierce,
Ciało spal, lecz tego nie pal - bo to jego serce.

Człowiek, który nie potrafi zrozumieć, że użyteczna religia może być zbudowana na kłamstwach, niezrozumie również i tej książki.

Pokiwał głową ponuro. Potem nieoczekiwanie uśmiechnął się uroczo:
- Ciekawe, czy nie obraziłem tego tam doktora handlu nieruchomościami? - Doktor Pond zdążył tymczasem uciec. - No, nie będę wracał do roboty. A jak to ma być pana farma, to mógłby pan naprawić pompę. Trzeba wymienić pakunek.
- Obawiam się, że nie potrafię - odparł Paul.
- Może - powiedział pan Haycox, odchodząc - może jakby pan postudiował jeszcze z dziesięć, dwadzieścia lat, ktoś wreszcie pokazałby panu, jak to się robi, doktorze.

W czasach owej narady na Ziemi żyli ludzie, ale stanowili tylko po prostu trochę więcej ciepłych pomyj, w których mogły pływać drobnoustroje. Mieli jednak mózgi rozmiaru XL, niektórzy z nich potrafili mówić, a nieliczni nawet czytać i pisać! Dlatego Mędrcy skupili się na nich, zastanawiając się, czy ludzki umysł nie byłby zdolny do wynalezienia dla drobnoustrojów naprawdę trudnych testów na przetrwanie. Dostrzegli w nas potencjał zagrożeń chemicznych na skalę kosmiczną. Trzeba przyznać że ich nie zawiedliśmy. Niezła historia! Tak się złożyło, według tej historii, że spisano wówczas legendę o Adamie i Ewie. I dokonała tego kobieta. Do tej pory ta urocza bzdura była przekazywana z pokolenia na pokolenie z ust do ust. Mędrcy pozwolili kobiecie spisać legendę o pochodzeniu tak, jak ona ją usłyszała, tak jak ją wszyscy powtarzali - niemal do samego końca. Po czym objęli kontrolę nad jej mózgiem i kazali jej napisać coś, co nigdy do tej pory nie było częścią legendy. Chodziło mianowicie o słowa, jakimi Bóg miał się zwrócić do Adama i Ewy. I według których życie miało stać się wkrótce potem dla mikroorganizmów piekłem: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną: abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi". Ehu. Tak więc ludzie pomyśleli, że to Sam Stwórca Wszechświata nakazał im rozchrzanić wszystko na Ziemi. Ale robili to zbyt niemrawo, więc niezadowoleni Mędrcy znów sięgnęli do ich umysłów, by w nich zaszczepić przekonanie, jakoby to ludzie byli tymi formami życia, które się mają rozprzestrzeniać po całym Wszechświecie. Pomysł zgoła niedorzeczny.

Nawet człowiek, który jest półtrupem, nienawidzi żyć nie wiedząc jaki to ma sens.

Fakt, że ludzie są obecnie jedynymi zwierzętami, jakie pozostały na Ziemi, może się wydać, przyznam, wątpliwym zwycięstwem.

(...) ale nie wolno krzywdzić kogoś, żeby ktoś inny mógł się pośmiać. Bo to się wtedy jedno z drugim jakby znosi i nikt na tym nie zyskuje.

Maszyny zaś ukończyły robotę w czasie krótszym niż trzeba, aby wymówić słowo »Tralfamadoria«.

Nie czyń pojazdom bliźniego, co twojemu niemiłe.

Niegdyś z takimi malunkami - w asyście przewijających je pomagierów - jeździli po całej północnej Europie prelegenci, zachęcający wszystkich ambitnych, zdolnych ludzi do porzucenia starego, wyczerpanego kontynentu i zagarnięcia pięknych, bogatych posiadłości w ziemi obiecanej, które aż się prosiły, żeby po nie sięgnąć.
Jakiż prawdziwy mężczyzna usiedziałby w domu, mogąc zgwałcić dziewiczy kontynent?