Mój przypadek jest inny. Ja zawsze wiem, kiedy kłamię, potrafię wyobrazić sobie okrutne konsekwencje tego, że ktoś uwierzy w moje kłamstwa, wiem, że to okrucieństwo jest złe. Ja nie potrafiłbym skłamać i nie zauważyć tego, byłoby to tak samo niemożliwe jak nieświadome urodzenie kamienia nerkowego.
Jeżeli po tym życiu jest jakieś inne, bardzo bym chciał w tym następnym urodzić się jako ktoś, o kim można powiedzieć "Przebaczcie mu, bo nie wie, co czyni".
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.