Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy science fiction

Zobacz listę pisarzy science fiction

Zobacz listę amerykańskich pisarzy science fiction

Pisarze science fiction wg. narodowości

Ubóstwo nie hańbi, ale właściwie powinno.

Gdyby wszyscy mieli dziesięć lat, to może zasady, zdrowy rozsądek i zwykła przyzwoitość coś by na świecie znaczyły.

Nauczyłem się, w jaki sposób ludzie stają się wolni /.../ Walcząc o sprawiedliwość dla innych.

Moje wyobrażenie o prawdziwym mężczyźnie to facet, który zna zasady bezpiecznego obchodzenia się z bronią.

...podczas gdy [...] my wszyscy zajmowaliśmy się swoimi sprawami, ziemscy uczeni monotonnie wysyłali tę liczbę droga radiową w kosmos. Chodziło o to, żeby pokazać innym zamieszkanym planetom, na wypadek gdyby nas słuchały, jacy jesteśmy mądrzy. Tak długo torturowaliśmy koła, aż wydusiliśmy z nich ten ich intymny sekret: pi.

Batrycze zrobiła ze swoją twarzą jedynie to, co mogłaby zrobić każda przeciętna dziewczyna: przyoblekła ją w wyraz godności, cierpienia i inteligencji, ze szczyptą kurestwa do smaku.

Każdy człowiek ma jakąś specjalność, coś, co daje i z siebie innym.

W otaczającym nas świecie nie ma porządku, musimy dostosować się do wymogów chaosu.

Człowiek jest zły i cała jego działalność polega na robieniu niepotrzebnych rzeczy i gromadzeniu niepotrzebnej wiedzy.

A kiedy naszkicował prawdopodobny model których cząsteczki, zaznaczył miejsca, tak samo jak ja, w których się ona wielokrotnie powtarza: za pomocą skrótu oznaczającego powtarzanie się w nieskończoność.
Uważam, że skoro życie jest teraz polimerem ściśle obiegającym Ziemię, najwłaściwszym zakończeniem każdej opowieści o ludziach byłby ten sam skrót, który piszę teraz wielkimi literami, gdyż mam na to ochotę: ITD.
(...) - Życie jest jak ocean! - wolał Dostojewski. A ja powiadam, że życie jest jak celofan.

- To było konieczne - powiedział Rumfoord mając na myśli zniszczenie Drezna.
- Wiem - odpowiedział Billy.
- To jest wojna.
- Wiem. Nie skarżę się.
- Tam na ziemi musiało być piekło.
- Było - potwierdził Billy Pilgrim.
- Należy współczuć ludziom, którzy musieli to zrobić.
- Współczuję im.
- Musiał pan mieć mieszane uczucia tam pod bombami.
- Nie ma o czym mówić - powiedział Billy. - Wszystko jest w porządku i każdy robi dokładnie to, co musi. Nauczyłem się tego na Tralfamadorii.

Wojna dobiegła końca, a ja przechodziłem przez Time Square, mając na piersi purpurowe serce.

Przyjąłem tę nowinę ze znużeniem, ale reaguję tak właściwie na cały współczesny świat.

NIE TRZEBA BYĆ WARIATEM,
ŻEBY TU PRACOWAĆ,
ALE TO NIEWĄTPLIWIE UŁATWIA ŻYCIE!

Zachowała też dużo lepszą figurę niż matka, która z czasem mocno utyła i zrobiło jej się wszystko jedno, jak wyglądają jej włosy i co ma na sobie. Było jej wszsytko jedno, bo ojcu było wszystko jedno.

Wierzyliśmy wówczas w to, w co wierzę nawet teraz: że życie może być bezbolesne, o ile ma się dość spokoju, by w nieskończoność powtarzać kilkanaście rytuałów.

- Historia jest tylko spisem niespodzianek. Może nas jedynie przygotować na kolejną niespodziankę.

Wrang-wrang jest to według Bokonona człowiek, który odwodzi ludzi od określonej linii rozumowania, wykazując na przykładzie własnego życia absurdalność tej drogi.

Powiedzieć wam coś? Nadal żyjemy w wiekach średnich. Średniowiecze… ono wcale się jeszcze nie skończyło!

I bylibyśmy znacznie bezpieczniejsi, gdyby rząd zabrał pieniądze naukowcom i dał je astrologom oraz chiromantom. Kiedyś myślałem, że nauka nas ocali, i rzeczywiście, próbowała to zrobić. Ale nie przetrwamy kolejnego potężnego wybuchu, bez względu na to, czy będzie za czy przeciw demokracji. Przesądy są naszą ostatnią nadzieją. Jeśli chcecie stać się przyjaciółmi cywilizacji, zostańcie wrogami prawdy i entuzjastami niewinnych banialuków.
Wiem, że wydano miliony dolarów, by wykształcić tak wspaniałą grupę absolwentów, a wasi nauczyciele przede wszystkim mieli nadzieję, że gdy skończą was uczyć, nie będziecie już przesądni. Przykro mi, ale muszę im popsuć szyki. Błagam was: uwierzcie w najbardziej idiotyczny zabobon: że ludzkość jest centrum wszechświata i spełnia, bądź niweczy, największe marzenia Boga Wszechmogącego.
Jeśli potraficie w to uwierzyć i sprawicie, że inni pójdą w wasze ślady, to może jest dla nas nadzieja. Istoty ludzkie może przestaną się traktować nawzajem jak śmiecie, może zaczną się cenić i chronić. (...)
A jeśli chodzi o astrologię i chiromancję, to są dobre, bo dzięki nim człowiek nabiera chęci do życia i tryska entuzjazmem.

(Przemówienie do absolwentów Bennington College, wygłoszone w 1970 roku)