Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Bardzo mi przykro, ale w wojsku byłem poddany superarbitracji z powodu idiotyzmu i urzędowo zostałem przez nadzwyczajną komisję lekarską uznany za idiotę. Ja jestem idiota z urzędu.

-Pewnego razu schlał się jeden człowiek i prosił, żeby go nie budzili...

Historia uczy nas jednak, że małym postrzeleńcom nie zapewnia się miejsca na stronicach dziejów. Dostają się tam jedynie wielkie łotry, bandyci, podpalacze i zbrodniarze, którzy im więcej ludzi zabili, tym wyższe mają książęce, królewskie i cesarskie tytuły. Znajdują się tam Attylowie, Tamerlanowie, Wilhelmowie i Habsburgowie. A ci do tego czasu żądają nowych ofiar i będą tak czynić, póty nie zemrą naturalną śmiercią lub póty nie pojawi się rozumny człowiek który zrobi z tym koniec.

Przyniosłem ci poduszkę, żebyś miał wygodniej pod głową, ja przyzwyczajony jestem spać byle jak, ale ty masz głowę kształconą, a niedobrze, jak myśli dostają nagniotków.

Dziś prawdziwy czeski pisarz nie pisze krwią, tylko sadłem.

To bardzo dziwne, że ci, którzy mają dużo, zabierają jeszcze tym, co nic nie mają. Wspomniałem o tym dziadkowi z poddasza, ale on tylko splunął i powiedział, że to tałatajstwo i że zasługuje na porządne lanie. Ale kto, tego dokładnie nie mówił, może myślał o tych, co nic nie mają, a jednak pozwalają sobie to nic zabierać.

Człowiek by chciał być kimś - a jest gównem, przyjacielu.

Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było.

Bóg to istota wspaniała, coś pozaziemskiego. Jest godny w swych uczynkach.To kosmiczne zjawisko, nikt mi tego z głowy nie wybije. I świętego Józefa szanuję, wszytskich świętych szanuję, z wyjątkiem świętego Serafiona. Ma takie brzydke imię.
- Powinien poprosić o zmianę- zauważył Szwejk.

-Jak nie ma wojny- rzekł Szwejk - to potrzebne są dowody, ale jak jest wojna, to się jeden człowiek nie liczy. Czy ma paść na froncie, czy ma zostać powieszony w domu, to wszystko jedno. Co ma wisieć, nie utonie.

(...)wedle sprawozdań urzędowych w całej Austrii uznano 22 678 pacjentów zakładów dla umysłowo chorych za wyleczonych i zdolnych do noszenia broni. Ostatnie słowa jasno udowodniają, że urzędowo można znaleźć uzasadnienie dla wszystkiego. Jest to również dowodem głębokiego austriackiego patriotyzmu. 22 678 ludzi umysłowo chorych odzyskało jednocześnie rozum, aby się dać zabić za jego cesarską wysokość.

Ja się na tych rzeczach znam, bo pewnej nocy byłem w dwudziestu ośmiu lokalach. Ale muszę się pochwalić, że nigdzie nie zamawiałem więcej niż trzy piwa.

Był to pracodawca w najgorszym znaczeniu tego słowa.

Gorszący się mocnymi wyrazami ludzie to tchórze, bo prawdziwe życie ich zaskakuje, a tacy słabeusze są właśnie tymi największymi szkodnikami kultury i charakterów. Oni wychowaliby naród na podobieństwo przeczulonych, małych ludzi, masturbantów fałszywej kultury typu św. Alojzego, o którym czytamy w księdze mnicha Eustachego, że gdy usłyszał, jak pewien mężczyzna wypuścił wiatry z głośnym hurgotem, uderzył w płacz i dopiero w modlitwie znalazł ukojenie.

Wielkie jatki wojny światowej nie obeszły się bez błogosławieństw duchownych. Kapelani wojskowi wszystkich armii modlili się i odprawiali msze święte za zwycięstwo dla tej armii, której chleb jedli. Przy egzekucjach zrewoltowanych żołnierzy też się zjawiał ksiądz. Przy egzekucjach legionistów czeskich także się widywało duchownego. Nic się też nie zmieniło od owych czasów, kiedy to wielki łupieżca Wojciech, później świętym przezwany, brał udział w tępieniu i mordowaniu Słowian nadbałtyckich, dzierżąc w jednym ręku miecz, a w drugim krzyż.

- I złodziejstwo też musi być - Rzekł Szwejk kładąc się na pryczy.
- Gdyby wszyscy ludzie życzyli sobie na wzajem dobrze, toby sobie niedługo łby pourywali.

Każdy omylić się może, a może się omylić tym bardziej, im bardziej o czymś rozmyśla

Gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.

Przygotowania do uśmiercania ludzi odbywały się zawsze w imię Boga czy też w ogóle w imię jakiejś domniemanej wyższej istoty, którą ludzkość sobie wyimaginowała i stworzyła w swej wyobraźnii. Starożytni Fenicjanie, zanim poderżneli gardło jakiemuś jeńcowi, odprawiali tak samo uroczyste nabożeństwa, jak w kilka tysięcy lat później czyniły to nowe pokolenia ludzkości przed pójściem na wojnę, w której tępiły swoich wrogów ogniem i mieczem.

Posłusznie melduję, panie oberlejtnant, że wszystko jest w porządku, tylko kot jest gałgan i zeżarł kanarka.