Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Największym lękiem w życiu Jonathana jest miłość, którą czuje do swojej siostry.

- Tak?! - Głos Clary zabrzmiał ostry. - Odkąd czego się dowiedziałam? Że jest zabójcą transwestytą, który lubi męczyć koty?
- Nic dziwnego, że jego kot wszystkich nienawidzi.

- To bardzo ludzkie - powiedział - być zazdrosnym o ciało, a nie o serce.

- Świat w ogóle jest okropny - odparł beznamiętnie Mark. - Niektórzy dają mu się wciągnąć i toną, a inni wznoszą się nad powierzchnię i pociągają za sobą innych.

Złem zła nie uleczysz. wręcz przeciwnie powiększysz swoje cierpienia.

Magnus machnął lekceważąco ręką.
- Przyłapywałem twoich przodków na gorszych rzeczach.

Rozumiała, dlaczego ludzie mówią o ,,złamanych" sercach. Czuła jakby jej było z popękanego szkła, a odłamki kłuły jak małe noże, kiedy oddychała.

- Więc mówi pani, że mam rację. Ze to jest prawdziwe życie, a wcześniejsze było snem.
- Tak. I pora się obudzić.

Bo to jest piekło, a ja w nim tkwię.

- Twierdzisz, że przyzwyczaję się do tego, że jestem (...) nie wiadomo kim?
- Zawsze byłaś tym, kim jesteś teraz. Musisz jedynie oswoić się ze świadomością, że jesteś, kim jesteś.

Wiele lat później wróci do Londynu i Camille Belcourt, i przekona się, że nie wszystko jest takie, jak sobie wymarzył. Wiele lat później inny zdesperowany niebieskooki Herondale zapuka do jego drzwi, drżąc żałośnie z zimna na deszczu- i tym razem Magnus zdoła mu pomóc.

[...] adresowanym do "Kłamliwego kłamcy, który tylko kłamie".

- Clave nie pochwala wkraczania na cudzy teren, ale jeszcze bardziej nie podoba im się ucinanie głów i obdzieranie ludzi ze skóry - odparował Will. - Dziwnie wtedy wyglądają.

Widzę tu również dużo ładnych dziewczyn, bo, zdaje się, lubisz różnorodność - ciągnął Alec. - Istnieją w ogóle istoty, które cię nie pociągają?
- Syreny - odparł Magnus. - Zawsze pachną wodorostami.

Żeby kogoś kochać, nie musisz być taki sam jak on.

- Kiedy broń się łamie i zostaje naprawiona, może być potem mocniejsza w naprawionych miejscach - powiedział Jace.
- Może z sercami jest tak samo.

Gdybym wyznał Charlotte, Henry'emu i reszcie, że moje zachowanie to gra, że wszystkie okrutne rzeczy, które im mówiłem, to kłamstwa, że włóczę się po ulicach tylko po to, by sprawiać wrażenie, że się łajdaczę i piję, a w rzeczywistości nie mam ochoty na żadną z tych rzeczy, wtedy przestałbym ich od siebie odtrącać.

(...) Mam dość tego, że interesuję cię tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujesz. Mam dość tego, że jesteś zakochany w kimś innym. Kimś, kto nigdy ciebie nie pokocha. Tak jak ja.
- A ty mnie kochasz?
- Jesteś głupim Nefilim - stwierdził ze spokojem Magnus. - A co ja tutaj robię? Dlaczego przez kilka ostatnich tygodni wciąż leczę rany twoich durnych przyjaciół? I ratuję was ze wszystkich niedorzecznych sytuacji w jakie się pakujecie? Nie wspominając o tym, że pomogłem wam w bitwie z Valentine'em. I to wszystko za darmo!
- Nie patrzyłem na to w ten sposób - przyznał Alec.
- Oczywiście, że nie. Nie patrzysz na to w żaden sposób. (...) Mam siedemset lat, Alexandrze. Wiem, kiedy coś się nie układa. Nawet nie chcesz powiedzieć rodzicom o moim istnieniu.
Alec zmierzył go wzrokiem.
- Naprawdę masz siedemset lat? Myślałem, że trzysta!
- No cóż, właściwie to osiemset - poprawił się Magnus. - Ale nie wyglądam na tyle.

Zapowiadał się na przystojnego chłopca. Dziewczyny zaczną się za nim uganiać, a jedna odbierze go jej na zawsze, bo Emma zostanie jego parabatai, a to oznaczało, że nigdy nie będzie jedną z tych dziewczyn. Nigdy nie będzie mogła go kochać w ten sposób.

- Clary, jesteś artystką tak jak twoja matka, co oznacza, że widzisz świat inaczej niż przeciętni ludzie. To twój dar, dostrzegać piękno i grozę w zwyczajnych rzeczach. On nie czyni cię wariatką...Po prostu jesteś inna i nie ma w tym nic złego.