(...) Mam dość tego, że interesuję cię tylko wtedy, gdy czegoś potrzebujesz. Mam dość tego, że jesteś zakochany w kimś innym. Kimś, kto nigdy ciebie nie pokocha. Tak jak ja.
- A ty mnie kochasz?
- Jesteś głupim Nefilim - stwierdził ze spokojem Magnus. - A co ja tutaj robię? Dlaczego przez kilka ostatnich tygodni wciąż leczę rany twoich durnych przyjaciół? I ratuję was ze wszystkich niedorzecznych sytuacji w jakie się pakujecie? Nie wspominając o tym, że pomogłem wam w bitwie z Valentine'em. I to wszystko za darmo!
- Nie patrzyłem na to w ten sposób - przyznał Alec.
- Oczywiście, że nie. Nie patrzysz na to w żaden sposób. (...) Mam siedemset lat, Alexandrze. Wiem, kiedy coś się nie układa. Nawet nie chcesz powiedzieć rodzicom o moim istnieniu.
Alec zmierzył go wzrokiem.
- Naprawdę masz siedemset lat? Myślałem, że trzysta!
- No cóż, właściwie to osiemset - poprawił się Magnus. - Ale nie wyglądam na tyle.