Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Szkotów

Zobacz listę Szkotów

Szkoci wg. profesji

- Po cóż się tak unosić, łaskawy panie. Po śniadaniu nawet najmniejsza kłótnia wpływa ujemnie na samopoczucie. Zdaje mi się, że mały spacer i chwila spokojnej rozwagi dobrze panu zrobią.

- A zatem zarzuca mi pan kłamstwo?
- Usiłowałem się wyrazić jak najoględniej, ale jeśli pan upiera się przy tym słowie, nie będę oponował.

Wydaje mi się, że nasza największa pewność co do dobroci opatrzności opiera się na kwiatach. Pozostałe rzeczy: nasze zdolności, pragnienia, nasze pożywienie - jest konieczne dla naszego istnienia. Ale ta róża jest czymś więcej. Jej zapach i kolor są ozdobą życia, nie zaś jego warunkiem. Tylko prawdziwa dobroć potrafi dawać coś więcej, tak więc jeszcze raz powiem, że możemy liczyć na wiele ze strony kwiatów.

A przecież ja jestem mózgiem, Watsonie. Reszta mnie jest tylko dodatkiem. Muszę skoncentrować się na myśleniu.

Prasa, Watsonie, jest najcenniejszą instytucją, jeżeli wiesz, jak z niej korzystać.

- To nadzwyczajne - powiedziałem, wybuchając śmiechem. - Skoro jednak, jak powiedziałeś, nie popełniono żadnego przestępstwa i nikomu nie stała się krzywda, poza zgubieniem gęsi, to cała ta dedukcja wydaje się niepotrzebną stratą czasu i energii.
Holmes już otwierał usta, by mi odpowiedzieć, kiedy drzwi się otworzyły i Peterson wpadł do pokoju; był zaczerwieniony, twarz jego wyrażała oszołomienie i zdumienie.
- Gęś, panie Holmes! Gęś! - wydyszał.
- Co z nią? Czyżby ożyła i uciekła przez okno kuchenne? — Holmes odwrócił się na kanapie, by lepiej widzieć podnieconą twarz przybyłego.

(...) niezwykłych wrażeń i niecodziennych powikłań należy szukać w prawdziwym życiu, które jest zawsze śmielsze niż jakikolwiek wysiłek wyobraźni.

Masser nie jest prawem, ja nie jestem prawem, więc jak dojdzie co do czego, to będzie jedno wielkie bezprawie.

- A więc przyrzekam.
- Słowo honoru?
- Słowo honoru.
Jego zuchwałe oczy patrzyły podejrzliwie.
- A co ja wiem o pańskim honorze?
- Doprawdy - zawołałem gniewnie - Pan sobie za dużo pozwala! Nikt jeszcze tak mnie nie obraził.

- człowiek, który kocha sztukę dla niej samej - zauważył Sherlock Holmes, odkładając na bok stronę z reklamami gazety "daily telegraph" - największą radość odczuwa często z najmniej istotnych i najdrobniejszych jej przejawów.

Słyszałem od pana McNeila - rzecze generał Heatherstone, gdyż to on był we własnej osobie - że nie potraficie pisać.
Ano nie potrafię - mówię.
Ani czytać?
Tyż nie.
Wygląda na to - zwrócił się generał do pełnomocnika - że takiego właśnie człowieka potrzebuję. Służba w dzisiejszych czasach zepsuta jest przez nadmiar wykształcenia.

To morderstwo byłoby nieskończenie trudniejsze do wyjaśnienia, gdyby ciało ofiary znaleziono po prostu na drodze, bez otoczki utworzonej z tych sensacyjnych dodatków, dzięki którym sprawa stała się tak niezwykła. Te dziwne szczegóły bynajmniej jej nie skomplikowały, przeciwnie, pomogły w wyjaśnieniu.

- widzi pan wszystko.
- nie widzę więcej niż pan, nauczyłem się jedynie dostrzegać to, co widać.

Przykład cierpiącego pacjenta sam w sobie jest najcenniejszą z lekcji dlatego niecierpliwego świata.

Poszedłem do mojej sypialni i zrobiłem tak, jak mi radził. Gdy wróciłem z bronią, stół był już uprzątnięty, a Holmesa pochłonęło jego ulubione zajęcie - rzępolił na swoich skrzypcach.

Kobietom nigdy nie można bezgranicznie wierzyć, nawet najlepszym z nich.

Tak przypuszczałem – mówi Holmes zakładając smycz z powrotem – pies myślał, że to jego pani, ale znalazł w powozie obcą osobę. Psy się nie mylą.

Wykrywanie przestępstw jest lub też powinno być nauką ścisłą i należy je traktować w taki sam sposób - jak naukę, czyli zimno i bez emocji.

Połowiczne wyznania są gorsze niż ich brak.

- Czy w takim razie byłby pan tak uprzejmy i wyjaśnił, czemu znaleźliśmy w stawie to?- Lestrade otworzył torbę i wyrzucił z niej na podłogę jedwabną suknię ślubną, parę białych atłasowych bucików, wianek i welon, wszystko przybrudzone i nasiąknięte wodą. [...]- Co pan na to, panie Holmes?
- Doprawdy- zapytał mój przyjaciel [...]- wyłowił je pan z Serpentine?
- Nie. Dozorca parku zauważył, że unosiły się na wodzie niedaleko brzegu. Rozpoznano je jako należące do zaginionej, więc sądziłem, że skoro jest tam ubranie, ciało powinno być niedaleko.
- Gdyby opierać się na tym błyskotliwym rozumowaniu, ciało każdego zmarłego należałoby szukać w pobliżu jego szafy. [...].