- Po cóż się tak unosić, łaskawy panie. Po śniadaniu nawet najmniejsza kłótnia wpływa ujemnie na samopoczucie. Zdaje mi się, że mały spacer i chwila spokojnej rozwagi dobrze panu zrobią.
- A zatem zarzuca mi pan kłamstwo?
- Usiłowałem się wyrazić jak najoględniej, ale jeśli pan upiera się przy tym słowie, nie będę oponował.