- Dobrze, ale układ słoneczny
- A cóż on mnie obchodzi! - niecierpliwie przerwał mi Holmes. - twierdzi pan, że kręcimy się dookoła słońca. Dla mnie i dla mojej pracy to byłoby obojętne, nawet gdybyśmy obracali się dookoła księżyca.
Widzi pan - objaśniał - mózg człowieka jest dla mnie niby pusty strych, który każdy winien sobie umeblować według własnego wyboru.
Koncepcje muszą być tak szerokie jak natura, jeżeli mają ją ogarnąć.
Zemsta nie przynosi satysfakcji, jeśli wróg nie wie, czyja ręka zadaje mu cios i dlaczego ponosi karę.
To morderstwo byłoby nieskończenie trudniejsze do wyjaśnienia, gdyby ciało ofiary znaleziono po prostu na drodze, bez otoczki utworzonej z tych sensacyjnych dodatków, dzięki którym sprawa stała się tak niezwykła. Te dziwne szczegóły bynajmniej jej nie skomplikowały, przeciwnie, pomogły w wyjaśnieniu.
Poszedłem do mojej sypialni i zrobiłem tak, jak mi radził. Gdy wróciłem z bronią, stół był już uprzątnięty, a Holmesa pochłonęło jego ulubione zajęcie - rzępolił na swoich skrzypcach.
Dla wielkiego umysłu nic nie jest nieistotne - oznajmił sentencjonalnie Holmes.
Na tym świecie nie tyle znaczy to, co człowiek zrobi istotnie, lecz to, co zdoła wmówić w innych, że zrobił.
- Nieważne, co robisz na tym świecie- odpowiedział mój towarzysz.
- Wszystko sprowadza się do tego, jak to okazujesz.
Mózg człowieka przypomina niewielkie poddasze, które trzeba tak umeblować, by nam to odpowiadało. Głupiec będzie zbierał wszelkiego rodzaju graty, wówczas wiedza, która mogłaby się przydać, zostaje wyparta. Rozsądny człowiek skrupulatnie wybiera, to, co wnosi na swoje poddasze, czyli wkłada do swojego mózgu.
- Już raz powiedziałem panu, że to, co wychodzi poza szablon, jest raczej pomocą, a nie przeszkodą. W rozwiązywaniu tego rodzaju problemów należy przede wszystkim umieć myśleć „wstecz”. Ta metoda zwykle bywa bardzo skuteczna i łatwa, lecz ludzie rzadko z niej korzystają. W życiu codziennym bardziej opłaca się rozumować „naprzód” i dlatego zaniedbuje się myślenia wstecz. Na ogół jeden człowiek na pięćdziesięciu rozumuje analitycznie, gdy reszta – syntetycznie.
błędem jest teoretyzowanie, zanim uzyskasz wszystkie dowody. to powoduje uprzedzenia.
Jak dla mnie, Holmes ma za silnie rozwiniętą żyłkę naukowca...jego zimnokrwistość jest już cyniczna. Doskonale wyobrażam go sobie dającego swemu przyjacielowi dawkę najnowszego roślinnego alkaloidu, nie ze złej woli, oczywiście, lecz tylko z samej ciekawości badacza, który chce przekonać się, jak działa trucizna. Ale żeby oddać mu sprawiedliwość, dodam, że on sam w tym celu równie łatwo zażyłby truciznę. Ma po prostu pasję do wiedzy ścisłej.
Większość ludzi, wysłuchawszy biegu wydarzeń, powie panu, co z nich wynikło. Połączą je sobie w umyśle i wywnioskują, co się dalej stać mogło. Ale niewielu znajdziemy takich, którzy z końcowego wyniku zdołają odtworzyć bieg wypadków, jakie do niego doprowadziły. O takiej właśnie zdolności myślenia mówiłem wspominając o rozumowaniu „wstecz”, czyli – analitycznym.
Należy wszystko ujmować tak szeroko, jak szeroka jest sama natura, skoro ma się ją tłumaczyć.
- Mówi się, że geniusz to bezgraniczna zdolność znoszenia trudów - zauważył z uśmiechem. - To zła definicja, ale słuszna dla pracy detektywa.
Całe życie to jeden wielki łańcuch, którego istotę możemy poznać po jednym ogniwie.