- Czy w takim razie byłby pan tak uprzejmy i wyjaśnił, czemu znaleźliśmy w stawie to?- Lestrade otworzył torbę i wyrzucił z niej na podłogę jedwabną suknię ślubną, parę białych atłasowych bucików, wianek i welon, wszystko przybrudzone i nasiąknięte wodą. [...]- Co pan na to, panie Holmes?
- Doprawdy- zapytał mój przyjaciel [...]- wyłowił je pan z Serpentine?
- Nie. Dozorca parku zauważył, że unosiły się na wodzie niedaleko brzegu. Rozpoznano je jako należące do zaginionej, więc sądziłem, że skoro jest tam ubranie, ciało powinno być niedaleko.
- Gdyby opierać się na tym błyskotliwym rozumowaniu, ciało każdego zmarłego należałoby szukać w pobliżu jego szafy. [...].
