Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Australijczyków

Zobacz listę Australijczyków

Australijczycy wg. profesji

Istnieje koncepcja twórczego wampiryzmu lub czegoś w tym rodzaju, zgodnie z którą każdy wysysa coś z innych, pod względem muzycznym. Znam to z autopsji i podejrzewam, że tak samo jest z innymi pisarzami, zwłaszcza z autorami piosenek. To są te wszystkie rzeczy, na które gdzieś się natknąłem, przeczytałem, zobaczyłem w filmach – rodzaj szaleńczego pochłaniania, które nigdy nie ustaje. Jest w tej książce swoisty wątek komiczny, założenie, że w pewnym sensie wszyscy jesteśmy wampirami.

Jest pewien szczególny stan umysłu, który towarzyszy ci w trasie, gdzie powtarzasz ten sam dzień w kółko. Ale to jest rutyna, którą tak naprawdę lubię. Przez cały czas ktoś mówi ci, co masz robić: kiedy masz zjeść, kiedy wstać, kiedy udzielić pieprzonego wywiadu – wszystko to jest zapisane na kartce papieru. I jeśli nie zrobisz tego, co jest na tej kartce papieru, ktoś szybko postawi cię do pionu. Więc prawdopodobnie nie różni się to bardzo od więzienia, ale jednocześnie twój umysł wędruje, i to pozwala ci swobodnie myśleć.

Pieśń torby na pawia to poemat drogi/horror. Wyobraź sobie spotkanie Autostopowicza z Księgą Psalmów, z Johnem Berrymanem, z domieszką indygenizmu i Ziemi jałowej, z Cocksucker Blues, Nosferatu, z Merilyn Monroe, Jimim Hendriksem i Janis Joplin, i z każdym, kto utonął we własnych wymiocinach.

Nie chciałbym zachęcać ludzi do brania ani być przykładem kogoś, kto bierze dużo, ale nie czuje się wypalony. Naprawę postrzegam narkotyki jako coś złego i żałuję, że dałem się w to wciągnąć.

Jest pewna określona liczba piosenek o cipach, morderstwach i Bogu, które możesz napisać. Mnie jeszcze trochę ich zostało…

Dobrze mi się współpracuje z ekstremalnymi ludźmi.

Nie trzeba być nagim aby być sexy.

Jaki jest sens robienia czegoś dobrego, kiedy nikt tego nie widzi /nie zobaczy/?

Nawet w najmłodszych latach nie chciałam unikać czegokolwiek w życiu, tylko dlatego, że mogło być niebezpieczne.

Chciałabym mieć cycki i tyłek jak Jennifer Lopez, ale nie zrobiłam operacji plastycznej, więc jest jak jest.

Różne postaci które gram, stają się miłością mojego życia.

Myślę, że jest ważne, abyśmy nie trzymali cały czas głów wysoko, mówiąc, że wszystko jest w porządku.

To dziwne, ale nie boję się węży czy pająków. Boje się motyli, one są w pewien sposób straszne, dziwne!

Zostałam wychowana w katolickiej rodzinie, a religia katolicka to istota mojej egzystencji. Nie mogłabym zagrać w filmie, który byłby antykatolicki.

Teraz mogę założyć buty na obcasie.

Rodzice wpoili mi szacunek do literatury. Zaczęłam czytać w wieku trzech lat.

Kreowanie postaci składa się z mnóstwa czysto fizycznych drobiazgów: sposobu, w jaki pali się papierosy, układa włosy, przechyla głowę, chodzi – najważniejsza jest jednak ta instynktowna część, która wymyka się wszelkiej definicji. Gdy wcielałam się w Virginię Woolf, nawet mój głos się zmienił. Sama nie wiem, jak to się stało. Przepraszam, chyba mówię coś bez sensu

(…) film o śmierci to śmierć dla filmu. Rynkowa klapa, koniec. Niemniej jednak nie można udawać, że śmierć nie istnieje. Myślimy o niej codziennie, wyczuwamy jej bliskość, boimy się jej, nie rozumiemy.

Będę popełniała błędy. Będę odnosiła sukcesy. Będę czuła, że żyję.

Gdy dzieci się śmieją lub gdy płaczą... Wtedy wiadomo, że wokół ciebie jest rodzina.