Strona numer 89
Zacząłem pisać piosenki, bo chciałem zarabiać więcej pieniędzy.
Chciałbym, żeby moje piosenki przetrwały tyle czasu, ile przeciętne volvo. Czyli około 30 lat.
Zawsze to powtarzam, stoję na barkach moich rodziców, to dzięki nim wykonuję tą głupią robotę.
Jestem neurotyczną katastrofą. Naprawdę jestem jak 260-funtowy Woody Allen.
Nie noszę żadnego zegarka. Godzinę można sprawdzić w komórce.
Jak mówią moi polityczni przeciwnicy, jestem typem takiego zimnego drania...