Zagrałem w kilku świetnych filmach, w końcu wszyscy będą pamiętać „Bodyguard”, „Nietykalnych” czy „Robin Hooda”, a że potem potoczyło się inaczej – no cóż, bywa. Osobiście niczego nie żałuję, byłem na szczycie, teraz na nim nie jestem. Ale moje życie było i jest wspaniałe.
Popiół lub diament, wróg czy przyjaciel, na końcu wszyscy jesteśmy równi.