- Zordon - zaczęła pobłażliwie. - Gdybyś ty uczestniczył w takim wypadku, dawno wylewałabym krokodyle łzy przy twojej mogile.
- Świetnie. Zawsze wiesz, jak napełnić moje serce radością.
- Zordon - zaczęła pobłażliwie. - Gdybyś ty uczestniczył w takim wypadku, dawno wylewałabym krokodyle łzy przy twojej mogile.
- Świetnie. Zawsze wiesz, jak napełnić moje serce radością.
Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera.