Władze celowo nie chciały nagłaśniać katastrof (...). Po co było denerwować ludzi? I tak mieli dosyć problemów. Chcieliśmy, aby mieli wrażenie, że żyją w bezpiecznym kraju. Że nic im nie grozi.
Niech wrzeszczą, co chcą, nie przedłużę im koncesji.
Tak, to Europa, od Atlantyku po Ural, to cała Europa zadecyduje o losach świata.