Uzgodniliśmy jak będziemy się kłócić (...) obiecaliśmy sobie, że bez względu na to, jak bardzo będziemy źli, nie będziemy nic mówić świadomie, tylko po to, żeby się nawzajem zranić. Nie będziemy się kłócić tylko po to, żeby wygrać. Bo wtedy prędzej czy później, skończy się to tym, że jedno z nas wygra. A tego nie przetrwa żadne małżeństwo.
Będziemy czcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, póki żyjemy; nikt nie może nam tego zakazywać.