– Utrzymujesz zatem, że nie nawoływałeś do zburzenia świątyni...czy jej podpalenia, czy też zniszczenia w jakiś inny sposób?
– Nikogo, hegemonie, nie nawoływałem do czegoś takiego, powtarzam. Czy wyglądam na człowieka niespełna rozumu?
– O, nie, nie wyglądasz na człowieka niespełna rozumu – cicho odpowiedział procurator z jakimś strasznym uśmiechem.