Uliczki dniem i nocą rozbrzmiewały muzyką, śpiewem brzękiem kielichów i stukiem kufli, wiadomo bowiem, że nic nie wzmaga pragnienia tak, jak proces przyswajania wiedzy
Nie chełp się dniem jutrzejszym, bo nie wiesz, co dzień urodzi.
Dieta? Jaka dieta?! Kto mówił o diecie? Dzień bez czekolady jest dla mnie dniem straconym! Nie wiem jeszcze, co będzie na świątecznym stole. Bardzo żałuję, ale nie umiem gotować, nigdy nie miałam czasu, żeby się nauczyć.
Osobliwe dni dopadły nas Samotnie spędzamy osobliwe godziny Pomieszane ciała, wykorzystane wspomnienia A my uciekamy przed dniem W osobliwą kamienną noc.
Byliście wspaniali. Stworzyliście swoimi oddechami, swoim uśmiechem, oklaskami i śpiewem inny świat. Świat, w którym zagościłem pierwszy raz. I już do niego tęsknię. Jesteście jedyni, młodzi, otwarci ludzie z apetytem na życie. Nie straćcie tego. Niech Was świat dorosłych nigdy nie ubrudzi i boleśnie nie dotknie. Jesteście wolni i mądrzy. Po prostu dobrzy.
Jazz to ta dziwna esencja, to inne postrzeganie czasu. Ludzie, którzy zajmują się muzyką poważną, nic nie wiedzą o jazzie. Nic. To dla mnie dziwne i zaskakujące.
Proszę panów, agentury obce, to jest zjawisko stałe i codzienne, towarzyszące nam rok za rokiem, dzień za dniem, jest to część naszego życia tak wielka i tak starannie w stosunku do nas ułożona, iż nasza praca – że tak powiem – jest współbieżna z pracą agentur obcych.
Z każdym dniem czuję się coraz młodszy, bo rzeczywistość w tym kraju /w Polsce/ przypomina mi coraz bardziej lata szkolne.
Sam jazz jest fuzją Afryki z Europą na terenie amerykańskim. Najważniejszy jest rytm. Jazz jest muzyką rytmiczną. Dla mnie prawdziwy rock&roll skończył się na Jimim Hendriksie. Teraz dużo muzyki brzmi podobnie do rock&roll’a, ale nie ma w sobie tej głębi, korzeni.
Dziś, kiedy siłą rzeczy muszę dokonywać wyborów między teatrem a muzyką, wybieram głównie muzykę. To chyba moja pierwsza refleksja w życiu nad wyborem zawodu. Mam przeczucie, że w śpiewaniu mogę być dużo bardziej wolna.
Nie umiem pisać, ale jestem tego rodzaju debilem, który jeżeli czegoś nie umie, to go to strasznie wciąga. Tak było z muzyką. Nie jestem kompozytorem, nie znam się na muzyce, ale mnie to wciągnęło. Lubię po prostu to, czego nie umiem, co jest nieznane.