Równość, właściwie rozumiana, tak jak rozumieli ją nasi ojcowie założyciele, prowadzi do wolności i emancypacji twórczych różnic. Źle rozumiana, tak tragicznie jak w naszych czasach, prowadzi najpierw do konformizmu, a potem do despotyzmu.
Równość, właściwie rozumiana, tak jak rozumieli ją nasi ojcowie założyciele, prowadzi do wolności i emancypacji twórczych różnic. Źle rozumiana, tak tragicznie jak w naszych czasach, prowadzi najpierw do konformizmu, a potem do despotyzmu.
Jak to się dzieje, że nikt mnie nie rozumie, a wszyscy mnie uwielbiają?