Pomyśleć tak - i nie chcieć? o hańbo! o wstydzie! Pomyśleć tak - i nie móc? w szmaty podrę łono! Nie móc? to piekło!
Nietrudno się domyślić kto łoży na organizowanie awantur w Warszawie i kraju. Różni pogrobowcy starego ustroju - rewizjoniści, syjoniści, sługusi imperializmu.
Można pomyśleć o różnych mechanizmach oszczędzania. Idąc dalej, należałoby się zastanowić, czy nie dałoby się zarobić na tej demokracji, np. niektóre stanowiska sprzedawać w drodze licytacji.
Wiem doskonale, że nie jestem jednym z tych kompozytorów, którzy wprowadzają innowacje harmoniczne, jak Strawiński, Ravel czy Debussy, sądzę jednak, że jest też miejsce dla muzyki, która nie wstydzi się korzystać z cudzych akordów. Czyż nie tak było z Mozartem – Schubertem?
Proszę pomyśleć, jak się zmieniła psychika Polaków między rokiem 1919 a 1939. Posiadanie własnego, niepodległego państwa ma kolosalny wpływ na psychikę, szczególnie ludzi młodszych.
Codzienność tenisisty naprawdę przypomina życie zakonnicy. Przez lata panuje ta sama reguła, od której nie może być odstępstw. Nawet jeśli masz gorszy dzień, nie możesz nie pójść na kort. Nie może nie chcieć ci się grać. Mój świat jest zupełnie inny niż świat moich rówieśników.
Natura wyposażyła nas w instynkt, który „myśli” za nas i działa szczególnie w krytycznych sytuacjach. Do tego doszły inne „instynkty”, takie automatyzmy, potrzebne do borykania się z cywilizacją. Niestety, takie instynktowne reakcje nie idą w parze z myśleniem i najczęściej już po fakcie zdajemy sobie sprawę z tego, że „gdybyśmy mieli czas pomyśleć”, to wszystko byłoby inaczej. Dlatego proponuję: mniej automatyzmów, panujmy nad instynktem, zastępujmy go myśleniem. Wtedy trudno przegrać!
Rozmowa z górą jest oczywiście przenośnią. Przygotowuję się w ten sposób do wyprawy, również pod kątem mentalnym. Jakby nie było, wchodzę tam w żywioł, naturę. Tam nie ma reguł gry, to nie jest boisko, nigdzie nie zejdziesz jak masz kontuzję. I dlatego tak musisz się w to miejsce wczuć. Działać tak, jak działa natura, funkcjonować jak ona. Pomyśleć o możliwych sytuacjach, o tym, co cię może zaskoczyć. No i to jest też czasami strach, który musisz pokonać.
Jeśli nad tym pomyśleć, to Halloween jest wspaniałym świętem dla aktora. Wszystko kręci się wokół przebrania i udawania kogoś innego. Dlatego zawsze było to dla mnie wyjątkowe święto.
Marzę o tym żeby móc na widok policjanta Odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że jestem bezpieczny.
Do dziś nie mogę uwierzyć, że byłem tak bezczelny, by pomyśleć, że mogę odegrać rolę Jezusa.