Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Patrzyłem zafascynowany na stojącą dziewczynę. Trzymała rękę na klamce furtki i patrzyła na nas. Jestem wielbicielem piękna, a teraz miałem przed sobą istotę, obok której nie sposób przejść obojętnie. Wysoka, o proporcjach młodej boginki, złote włosy błyszczały w słońcu. Mógłbym przysiąc, że nigdy nie widziałem piękniejszej dziewczyny. Mijając ją, odwróciłem głowę i patrzyłem oczarowany.
- Na Boga, Poirot — wykrzyknąłem — zauważyłeś tę młodą boginię?
Poirot uniósł brwi.
- Ça commence!* — mruknął. — Już zdążyłeś zobaczyć boginię!

* fr. Zaczyna się.

Agatha Christie: Patrzyłem zafascynowany na stojącą dziewczynę. Trzymała...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/patrzylem-zafascynowany-na-stojaca-dziewczyne-trzymala-reke-na-klamce.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/patrzylem-zafascynowany-na-stojaca-dziewczyne-trzymala-reke-na-klamce.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:700px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Jak patrzyłem na salę sejmową, w której posłowie ochoczo podnosili ręce, żeby uchwalić tę ustawę, to oni przypominali mi karpie, które głosują za przyspieszeniem świąt Bożego Narodzenia.

Kiedy pojawiłem się pierwszy raz na Dakarze i zobaczyłem panów po 60-tce, pomyślałem sobie: „nie no, tych to jedną ręką objadę”. A później ze zdziwieniem patrzyłem jak to oni rozdają karty. Zrozumiałem, że jeszcze wiele muszę się nauczyć.

To, co wewnątrz człowieka. Co z tego, że poznaję przepiękną dziewczynę, jeśli ona jest fałszywa, nieprzychylna i nadąsana?

Widziałam kiedyś, jak umierał chłopak chory na mukowiscydozę. Za rękę trzymała go żona. Byli razem, uśmiechnięci, szczęśliwi. I ta śmierć była zawstydzona, cichutka. Nawet tę śmierć zrobili w konia!

Miałem wtedy chyba 15 lat. To były letnie wakacje. Dla rodzica /matki Keanu/ to było pytanie: co zrobię z dzieckiem podczas wakacji? Wiem - zrobię go asystentem producenta filmowego! [...] Patrzyłem na sposoby, patrzyłem na aktorów, zobaczyłem jak naprawdę działa plan filmowy, oglądałem skrypty scen, patrzyłem na generator, światła, na przerwy obiadowe.

Gomułka miał wizję państwa niepolicyjnego, natomiast represyjnego wedle kaprysów. To były straszne rzeczy. (…) Pewnego dnia gdzieś w jakimś miasteczku koło Dęblina, na jakichś wałach chłopiec zgwałcił i zamordował dziewczynę. Po czym okazało się, że jego kolega też (…). Zrodziła się psychoza. I poszła dyrektywa, że w całej Polsce trzeba ścigać gwałty. Prokuratorzy mi opowiadali, że muszą „wyrobić” gwałty, bo są pod presją statystyk. Gomułka uznał, że to jest główny problem Polski. Minęły gwałty, zaczęły się afery mięsne. Wawrzecki poszedł wisieć. Skończyło się mięso, zaczęły się skóry, a w aferach skórzanych ludzie dostawali dożywocia.

Zawsze patrzyłem do przodu. Niczego w życiu bym nie dokonał, oddając się tylko wspomnieniom.

Na scenie gromada asów i tuzów. W pewnej chwili w głębi (...) wchodzi aktor niepozornej powierzchowności, nie patrzy na nikogo, siada sobie (tam w głębi) i spokojnie zaczyna czytać gazetę. Asy i tuzy nadal perorują, ale już nikt ich nie słucha. Wszyscy wpatrują się zafascynowani w tę zagadkową postać z gazetą. To było wejście prowokacyjnie nijakie (Jedno z najpiękniejszych, jakie widziałem).

Okna Motown Studio wychodziły na park i pamiętam jak patrzyłem przez nie na bawiące się tam dzieci. Przyglądałem im się ze zdumieniem – nie umiałem wyobrazić sobie takiej wolności, takiego beztroskiego życia – i pragnąłem bardziej niż czegokolwiek takiej swobody. Żałowałem, że nie mogę rzucić tego wszystkiego i żyć tak jak one.

Są wśród nas ludzie, którzy czasem skłonni są dawać wiarę owym podszeptom kwestionującym celowość i sensowność tego wysiłku. Ci ludzie muszą jednakże wiedzieć, że tu koło się zamyka w jakiejś niebłaganej logice. Posłuch wrogiej propagandzie wprowadza na stromą ścieżkę wiodącą poprzez osłabienie atmosfery współodpowiedzialności całego narodu za wspólne dzieło aż do dywersji gospodarczej czy nawet politycznej.

O walce z ustrojem PRL, w czasach swojej młodości, kiedy Mazowiecki był zafascynowany komunizmem. Źródło: Roman Graczyk, "Od uwikłania do autentyczności", ISBN 978-83-7785-644-4, strona 37
strona cytatu