On śpi.
Choć los dla niego był twardy i wrogi.
On żył, dźwigając brzemię doli męczennika.
A kiedy z jego życia zniknął anioł drogi, zgasł tak, jak gaśnie dzień kiedy słońce znika.
On śpi.
Choć los dla niego był twardy i wrogi.
On żył, dźwigając brzemię doli męczennika.
A kiedy z jego życia zniknął anioł drogi, zgasł tak, jak gaśnie dzień kiedy słońce znika.