- Nijak - łuczniczka odrzuciła strzałę. - Ale chyba pojęłam. Uczę się. Umna będę. Socjolocja, aktywocja, srututucja, wilkołacja. W szkołach, powiadają, rózgą bija. Z wami uczyć się przyjemniej. Głowa boli krzynkę, ale rzyć cała.
Ktoś tu stracił. Chyba nie ja.
To są chyba jakieś marzenia doradcy prezydenta, powinien sobie wylać wiadro zimnej wody na głowę.