Nie cierpię lodów. Ani jogurtów.
A już najbardziej nie cierpię jogurtów podszywających się pod lody.
Bez słowa protestu biorę jednak laptop i kluczyki i idę za nią, nieważne, dokąd mnie prowadzi.
To zawód przynoszący tyle niespodzianek… Jak wszyscy aktorzy najbardziej cenię uznanie publiczności.