– Może się wylegiwałem.
– I przy tej okazji nabawiłeś się naderwanego więzadła i wstrząśnienia mózgu?
– Wstrząśnienia… czego?
– Słuszna uwaga – odparła ciężko. – I wciąż zaskakuje mnie twój stopień autokrytycyzmu.
– Może się wylegiwałem.
– I przy tej okazji nabawiłeś się naderwanego więzadła i wstrząśnienia mózgu?
– Wstrząśnienia… czego?
– Słuszna uwaga – odparła ciężko. – I wciąż zaskakuje mnie twój stopień autokrytycyzmu.
Stworzył instrument, by wiedzieć czy księżyc jest w pełni, czy nie.