- Jaka jest cena? - zapytała.
- Jedenaście tysięcy.
- Co? - rzuciła Joanna. - Za ten pieprzony abażur?
Rozmówczyni natychmiast spoważniała, jakby urażona.
- Wie pani, to droga tkanina...
- Z czego? Rzęs jednorożców?
- Jaka jest cena? - zapytała.
- Jedenaście tysięcy.
- Co? - rzuciła Joanna. - Za ten pieprzony abażur?
Rozmówczyni natychmiast spoważniała, jakby urażona.
- Wie pani, to droga tkanina...
- Z czego? Rzęs jednorożców?